UDOSTĘPNIJ

Na naszych oczach dzieje się historia. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z puczem. Czołgi zmierzają do stolicy wszystkimi głównymi drogami. Wojskowi blokują przejazdy cywilom.

Wszystko dzieje się w Zimbabwe. Kilka dni temu najwyższy dowódca zimbabweńskiej armii zagroził urzędującemu od 30 lat prezydentowi Robertowi Mugabe przewrotem wojskowym. Groźba związana była z aresztowaniami w partii rządzącej.

Argumentem dla wojska było między innymi pozbycie się wiceprezydenta Emmersona Mnangagwy, największego rywala prezydenta. Jest on równocześnie uważany za jego potencjalnego następcę.

Przewrót wojskowy

W tej chwili przez główne ulice Zimbabwe w kierunku stolicy kraju, Harare, zmierzają czołgi i wozy wypełnione wojskiem. Media informują także o blokowaniu przez wojskowych dróg dojazdowych do miasta.

Wszystko wskazuje na to, że armia zamierza wywrzeć na Mugabe nacisk, który spowoduje jego ustąpienie. Możliwe jest też zbrojne przejęcie władzy. Część mediów sugeruje, że to koniec rządzącego niepodzielnie od 30 lat prezydenta. Komentatorzy obawiają się jednak jeszcze większego kryzysu w państwie, jeśli władzę przejmie wojsko.

Mugabe wiecznym prezydentem?

Robert Mugabe objął urząd prezydenta w 1987 roku. Od tamtego czasu regularnie wygrywa wszystkie wybory. W 2013 roku w wyniku referendum znowelizowano konstytucję Zimbabwe. Zgodnie z nowymi przepisami prezydent może być wybrany tylko na 2 kadencje.

W tym samym roku Mugabe wygrał wybory, otrzymując ponad 61% głosów. Zdaniem obserwatorów międzynarodowych były one sfałszowane. Wszystko wskazuje na to, że bez względu na obowiązujące przepisy, prezydent Mugabe zamierza zajmować najwyższe stanowisko w państwie do końca życia. Nie chcą się na to zgodzić wojskowi, którzy przygotowują przewrót.

fot. twitter.com/ItsDaudi

fot. twitter.com/BreakingNLive

10 przepowiedni, które okazały się prawdą


Czy rozmawiając z Arabem, możesz patrzeć na zegarek? Zdziwisz się! 11 zaskakujących faktów o kulturze arabskiej

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również