UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Gmach państwowego radia i telewizji został opanowany przez wojsko. To wynik akcji, którą w nocy z wtorku na środę przeprowadziło wojsko. Kiedy rankiem obudzili się ludzie, na ulicach stolicy stacjonowały wozy opancerzone i czołgi. Szybko pojawiły się też dwa słowa – „zamach stanu”.

Wszystko wskazuje na to, że jeden z krajów rządzonych przez dyktaturę jest na prostej drodze do wyzwolenia spod jarzma surowych władz. Mowa o Zimbabwe, a dokładniej o stolicy tego afrykańskiego kraju, mieście Harare, które w nocy znalazło się pod kontrolą wojsk. Żołnierze opanowali także siedzibę publicznej telewizji i radia, przeganiając stamtąd dziennikarzy.

Zimbabwe od 37 lat znajduje się pod panowaniem jednego człowieka, 91-letniego Roberta Mugabe, który stoi na czele partii Afrykański Narodowy Związek Zimbabwe – Front Patriotyczny. Określany mianem „Wielkiego Starego Człowieka” Mugabe od lat nie pozwala na odebranie sobie władzy. Polityk ostro rozlicza się ze wszelką opozycją i traktuje kraj jak swoje własne poletko.

Armia przyniesie wam zbawienie?

Kiedy mieszkańcy kraju zobaczyli wojsko na ulicach, zaczęli się radować, że dojdzie do nich do zmiany władz. Wszyscy mają bowiem już serdecznie dosyć Mugabe, który swoimi dyktatorskimi rządami wypędził wielkie firmy i załamał gospodarkę, czym sprowadził na Zimbabwe kryzys.

Rzecznik sił zbrojnych Zimbawbe w nadanym nad ranem oświadczeniu poinformował, że nie ma mowy o żadnym zamachu stanu. Celem operacji wojskowej są „kryminaliści z otoczenia prezydenta”, którzy doprowadzili Zimbabwe na skraj wytrzymałości. Sam Mugabe ma być bezpieczny.

– Chcemy bardzo jasno oświadczyć, że nie jest to wojskowy zamach stanu. Naszym celem są jedynie kryminaliści, którzy dokonują przestępstw powodujących cierpienia społeczne i gospodarcze w kraju i spowodowanie, aby wymierzono im sprawiedliwą karę. Spodziewamy się, że sytuacja unormuje się jak tylko wykonamy naszą misję – mówił w oświadczeniu rzecznik.

Jak bujać to z nami, a nie z nas

Nikt jednak nie chce wierzyć w to, co mówi rzecznik. Od dawna wiadomo bowiem, że armia jest wrogo nastawiona wobec Mugabe. Niedawno gen. Constantino Chiwenga, dowódca sił zbrojnych sam zagroził partii rządzącej, że użyje siły, by przywrócić w kraju stabilność i porządek. Po tych słowach władza zarzuciła Chiwendze „zdradzieckie zachowanie, mające na celu zakłócenie pokoju w kraju i podżeganie do powstania”.

źródło: twitter.com/amichaistein1

źródło: gazeta.pl

Elżbieta II unikała płacenia podatków? Ta afera już TRZĘSIE światem!


10 dowodów na istnienie UFO

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również