UDOSTĘPNIJ
fot. Instagram/kuba_wojewodzki_official

Kuba Wojewódzki i Mariusz Błaszczak nie przepadają za sobą. Jakiś czas temu minister oburzył się na fakt, że gwiazdor nie otrzymał mandatu za gnanie po autostradzie pod Grudziądzem. Wygląda na to, że Wojewódzki w typowy dla siebie sposób odbija piłeczkę.

Dziennikarz i prezenter opublikował na swoim Instagramie niejednoznaczne zdjęcie. Pozuje na nim z Maluchem. Kultowe auto pomalowane jest na biało-niebiesko. Jego kolory mają imitować barwy pojazdu Milicji Obywatelskiej. Na drzwiach Malucha napisano „płytki”, bo samochód ma za zadanie reklamować sklep oferujący właśnie takie produkty.

Kuba Wojewódzki postanowił zrobić sobie zdjęcie z nietypowym autem. Nie byłoby w nim nic zaskakującego, gdyby nie jego opis.

Mariusz Błaszczak rozszerza działalność: barierki, zasieki, płytki – taki napis wyłania się z połączonych ze sobą hasztagów.

Wojewódzki chciał w ten sposób najprawdopodobniej nawiązać do rozstawianych przed Sejmem i podczas miesięcznic smoleńskich barierek. W opisie dopatrywać się można również odwołania do zarzutów, jakie Mariusz Błaszczak wytoczył przeciwko gwiazdorowi. Wojewódzki został jakiś czas temu złapany przez patrol drogówki, bo gnał po autostradzie z prędkością 206 km/h. Funkcjonariusze zamiast wręczyć mu mandat… zrobili sobie z nim zdjęcie.

Części internautów zdjęcie Wojewódzkiego wydało się znajome. Niektórzy porównywali gwiazdora do fotografującego się przy Maluchach Toma Hanksa. Inni skojarzyli auto ze swoją okolicą. Zauważyli, że zdjęcie zostało najprawdopodobniej zrobione w Redzie, niedaleko Trójmiasta.

fot. Instagram/kuba_wojewodzki_official

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również