UDOSTĘPNIJ
Fot. Trójka Polskie Radio - Wikimedia Commons (Ja Fryta)

„Dobra zmiana” w Programie Trzecim Polskiego Radia pochłonęła już wielu uwielbianych przez odbiorców dziennikarzy. Jej najnowszymi „ofiarami” stali się Robert Kantereit i Artur Andrus. Słuchacze obawiają się, że kolejny będzie Wojciech Mann, którego charakterystyczny głos rozbrzmiewa w Trójce z przerwami od lat 60 XX w.

Prowadzący piątkowe „Zapraszamy do Trójki”, wtorkową audycję „W tonacji Trójki” i niedzielny program „Piosenki bez granic” Mann już wcześniej zdążył narazić się nowemu kierownictwu udziałem w serii reklam sieci Saturn oraz głośnym wywiadem dla „Gazety Wyborczej”, w którym ostro skrytykował rządzących.

Planowane dalsze czystki

Podczas piątkowej audycji „Zapraszamy do Trójki” Mann odniósł się do sytuacji Andrusa i Kantereita. Dziennikarz wyraził ubolewanie nad postępowaniem zarządu.

– Coraz smutniej na Myśliwieckiej, koledzy zmuszeni do odejścia z Trójki. Słuchacze piszą, żebyśmy się nie poddawali, ale nie wiem, jak to będzie – tłumaczył na antenie.

Z nieoficjalnych doniesień wynika, że odejście z Trójki rozważa także dwóch kolejnych dziennikarzy, a ostateczne decyzje mają podjąć w listopadzie. Jak sugerują słowa, którymi Wojciech Mann pożegnał się ze słuchaczami w piątek, on także obawia się o swoje stanowisko.

– Jeśli wszystko dobrze się ułoży, usłyszymy się w niedzielę – stwierdził.

Podarte spodnie Prokopa, buty Ziemca i u*** stół Durczoka - największe wpadki w polskiej telewizji [ZOBACZ!]

Jakiej ksywki dorobił się Schetyna? Uśmiejesz się! Zabawne przydomki polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również