UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia commons

Do budzącego strach wśród turystów wydarzenia doszło w samym centrum Wenecji. Złodzieje, którzy próbowali obrabować sklep jubilerski, odpalili tam granaty dymne. Wszyscy obecni w okolicy zaczęli jednak panikować, bo byli przekonani, że to zamach terrorystyczny.

Przyznać trzeba, że plan złodziei nie był do końca dobrze przemyślany. Nie dość, że przyciągnęli wielką uwagę, to jeszcze spowodowali ogromne zamieszanie i panikę na Placu św. Marka. Przerażeni turyści i mieszkańcy Wenecji byli bowiem przekonani, że to nie zwykła kradzież, a zamach terrorystyczny.

O prawdziwych faktach dotyczących całego zajścia poinformował jednak policję jeden z mężczyzn będących wtedy zaraz obok miejsca zdarzenia. Z okien kawiarni zauważył złodziei wrzucających granat dymny do sklepu. Od razu wezwał odpowiednie służby, jednak ich działania nie okazały się wystarczające. Odpowiedzialni za całą sytuację mężczyźni zbiegli ze sklepu, policji nie udało się ich aresztować.

Przy pojawieniu się nagle w spokojnej części Wenecji odgłosu wybuchu i kłębów dymu nie można się dziwić, że przebywający tam ludzie zareagowali tak gwałtownie. Jeśli złodzieje zostaną złapani, odpowiedzą więc przed sądem nie tylko za niewielką pewnie kradzież.

fot. twitter (maitrinews)

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również