UDOSTĘPNIJ

Wrocław. Właściciel baru z kebabem na ulicy Jedności Narodowej został zaatakowany, a nieznana osoba wybiła w lokalu szybę. Do Kebab House masowo przybywają mieszkańcy, którzy chcieli przekazać mu pieniądze na naprawę. Właściciel odmawia jednak wsparcia finansowego.

Najpierw grupa kobiet, potem młodzież z Wrocławia. Obie te grupy wpadły na pomysł, by zrobić zbiórkę na szybę wybitą w restauracji. Szybko jednak okazało się, że szef Kebab House nie zamierza przyjąć pieniędzy.

Pochodzący z Kurdystanu Serdar Darwish już sam wymienił szybę, ale bardzo ucieszył się ze spontanicznego aktu wsparcia. Wszystkie pieniądze przekaże jednak na dom dziecka, ponieważ przekonuje, iż są w mieście dużo bardziej potrzebujący od niego. Jest jednak wzruszony reakcją mieszkańców.

– Nie wiem co powiedzieć, jestem wzruszony. Nie boję się kolejnych ataków – mówi Kurd mieszkający w Polsce od 13 lat.

W internecie pojawiła się też relacja inicjatora zbiórki.

– Poszedłem do kebabu na Jedności Narodowej zanieść pieniądze uzbierane w ciągu 10 minut od znajomków na pomoc w wstawienie wybitej szyby w lokalu. Wchodzę, w środku sporo ludzi i telewizja Polsat. Zaczynam rozmawiać z właścicielem. Miły, skromny człowiek. Mówi, że pieniędzy nie przyjmie, a szybę i tak już zresztą kupił. Widać, że czuje się niezręcznie z całą tą sytuacją. Wie też o jakiejś innej, większej zbiórce i pieniądze z niej przekaże na dom dziecka… – relacjonuje Kamil Downarowicz.

– Mi się serce kraja, próbuję mu wcisnąć banknoty, a on, że nie ma mowy, i że postawi mi obiad…no to siadam zdezorientowany i dostaje wielki talerz falafeli. Chwilę gawędzę z obsługą. Od rana otrzymują dużo słów wsparcia, sporo ludzi przyszło też coś zjeść. Czyli jest jakiś mały plus całej sytuacji. Jeszcze Polska nie zginęła, czy jakoś tak – dodaje.

Teraz wrocławianie chcą spotkać się w egipskim barze, który również został zaatakowany. Poparcie wyraził prezydent miasta Rafał Dutkiewicz.

– Cieszy mnie inicjatywa wrocławian, którzy chcą zademonstrować wsparcie dla właścicieli egipskiego baru i spotkać się tam na kebabie. Nie ma mnie teraz we Wrocławiu, ale chcę tak szybko, jak to będzie możliwe, odwiedzić właściciela baru.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również