UDOSTĘPNIJ
źródło/wikimedia.org

Warszawscy urzędnicy oświadczają, że miasto nie będzie walczyło z kleszczami. Z kolei tych pasożytów jest tej wiosny rekordowo dużo. Pajęczaki zawdzięczają to łagodnej zimie, która nie ograniczyła ich ilości.

Choć w stolicy już 75 osób zachorowało na boreliozę, groźną chorobę przenoszoną przez kleszcze, władze miasta nie mają zamiaru podjąć z pasożytami walki. Agnieszka Kłąb z urzędu miasta oświadczyła, że te „nie chcą ingerować w ekosystem”.

„Nie planujemy oprysków przeciwko kleszczom. Nie chcemy ingerować w ekosystem. Należałoby znaleźć taki środek, który powodowałby zniszczenie tego jednego, konkretnego gatunku, a zarazem byłby bezpieczny dla innych. Zachęcamy mieszkańców, aby uważali na siebie, ubierali się w taki sposób, aby zminimalizować szansę na ugryzienie przez pajęczaki” – mówi Kłąb.

O odpowiedni ubiór podczas wędrówek wśród roślin apeluje także rzecznik Inspektora Sanitarnego w Warszawie, Joanna Narożniak. Ponadto Narożniak podkreśla, że kleszcze można znaleźć także w centrum miasta.

„Ludziom często się wydaje, że kleszcze znajdują się w lasach lub gęstych zaroślach, natomiast kleszcze możemy znaleźć na przykład na drzewach przy głównej ulicy w Warszawie”.

„Dobrym sposobem są specjalne preparaty antykleszczowe, które można kupić w aptece” – dodaje Joanna Narożniak.

Warto pamiętać, że ugryzienie kleszcza oprócz boreliozy może skutkować kleszczowym zapaleniem mózgu czy piroplazmozą. Po zlokalizowaniu pajęczaka na swojej skórze należy jak najprędzej go usunąć. Kleszcza, wbrew popularnej opinii, nie powinno się nacierać tłuszczem lub alkoholem. Taka czynność może bowiem spowodować wymioty u pasożyta i zwiększyć możliwość zarażenia.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!


źródło: tvnwarszawa.tvn24.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również