Strona Główna Opinie Polityka Wipler dla Pikio.pl: Posłowie to nie są głupi ludzie

Wipler dla Pikio.pl: Posłowie to nie są głupi ludzie

UDOSTĘPNIJ

Wywiad przeprowadzony został 24 lipca, dla portalu Pikio.pl, przez Macieja Sobieskiego. 

Jakiś czas temu kontaktowali się z Panem posłowie chcący założyć w parlamencie koło zwolenników KNP. Wydaje się, że ostatnio temat ucichł. Czy posłowie zrezygnowali?

Dostali kosza. Była uchwała Kongresu Nowej Prawicy, że nie będzie koła w tym parlamencie, które będzie korzystało z tej nazwy. Oczywiście Rada Główna może zmienić zdanie, niemniej jednak znam nastroje panujące w niej i jest to bardzo mało prawdopodobne.

Kolejne pytanie dotyczy kwestii, które poruszył Artur Dziambor tzn. jak oceniacie Waszą rolę w mediach? Zaprasza się Was do mediów głównego nurtu raczej po to, by interpretować wypowiedzi Prezesa. Czy nie wolelibyście wypowiadać się na merytoryczne tematy? Z drugiej strony Janusz Korwin-Mikke powiedział kiedyś, że gdy mówi o gospodarce to odbiór jest dość niski, a jak powie coś o Hitlerze, nagle odbiór jest gigantyczny.

Ja wypowiadam się na tematy merytoryczne bardzo często, praktycznie codziennie. Przy okazji mam możliwość wypowiadania się na te tematy w Sejmie, więc jest mi pewnie łatwiej niż reszcie kolegów. Niemniej jednak, jest to jedna z sytuacji, gdzie ktoś chce nas stawiać na baczność i wyciągać na kontrowersje, żeby nie mówić tego co jest istotne dla przekazu Nowej Prawicy – jakiego chcemy państwa, jakiej chcemy Polski.

Wracając do posłów, którzy chcieliby dołączyć do koła KNP. Co mówi się obecnie o KNP w parlamencie? Czy posłowie boją się, że nowa siła wejdzie do parlamentu czy raczej wciąż bagatelizują ten proces?

Dla wszystkich jest oczywiste, że będziemy w nowym parlamencie. Posłowie to nie są głupi ludzie (wbrew temu co czasami się niektórym wydaje) i widzą u siebie w okręgach, że jest energia społeczna i duże poparcie dla KNP. Zwłaszcza w młodym pokoleniu Polaków.

Jakie jest Wasze stanowisko co do zjednoczenia prawicy w Polsce, choć wiem, że środowisko skupione wokół KNP nie nazywa tych ugrupowań prawicowymi?

Na szczęście to nie moje zmartwienie

Czyli nie ma opcji współpracy z nimi?

Nie ma takiej potrzeby. Albo ktoś chce podnosić podatek PIT i likwidować liniowy podatek dla przedsiębiorców albo chce likwidować podatek PIT. My jesteśmy w tej drugiej grupie. Nasi wyborcy chcą żeby PIT-y odeszły do lamusa, żeby nie musieć ich rozliczać, marnować czasu i pieniędzy Polaków. PiS chce PIT podnosić, chce likwidować podatek liniowy dla przedsiębiorców i podnosić opodatkowanie małym i średnim przedsiębiorcom w Polsce. Na tym polegają różnice, dlatego kompletnie nie rozumiem tego, co zrobił Jarosław Gowin na poziomie programowym i ludzkim, bo wiem że wielu ludzi, którzy mu zaufali parę miesięcy temu, po prostu zostało przez niego wystawionych. Jednakże, parę osób załapało się dzięki temu porozumieniu na parlament.

Gdybyście mieli wpływ w przyszłym parlamencie na przeforsowanie kilku ustaw, jakie to byłyby ustawy?

Takie, które wynegocjujemy z naszymi koalicjami.

A jakich materii by dotyczyły?

Taki program będziemy ustalali. To jest zadanie, które będą musiały wykonać władze Nowej Prawicy. Ja nie jestem członkiem zarządu partii, a to zarząd jest kompetentny w tym zakresie i ewentualną koalicję będzie zatwierdzała Rada Główna KNP i to ona ustali jakie jest minimum programowe i priorytetowe sprawy, które będziemy chcieli załatwić w parlamencie.

Na koniec jeszcze zadam panu 2 pytania od naszych redaktorów.

Kamil Grzebyta (Libertarianie): O ile Pan dosyć aktywnie pokazuje wagę afery taśmowej, to Pańscy koledzy z partii wydają się nie wiedzieć o co w niej chodzi. Europoseł Marusik już dwukrotnie powtarzał, że ta afera jest rozdmuchana. Na pytanie dziennikarza o zmiany w NBP odpowiedział, że „ustawa jest dla posła zbyt ciężką materią”. Z jakiej racji człowiek, który nie rozumie o czym rozmawiali prezes Belka z ministrem Sienkiewiczem, oraz nie wie o co chodzi w nowelizacji ust. o NBP dostał posadę w komisji monetarnej?

Nie znam tej wypowiedzi wiec nie będę się do niej odnosił.

Tomasz Dryjański (Młodzież Wszechpolska): Do Sejmu dostał się pan z listy PiS-u, z najsłabszym wynikiem spośród sześciu warszawskich posłów tej partii. Obiecywał pan też , że jeżeli porzuci partię Kaczyńskiego to złoży mandat. Oszukał pan wyborców, którzy zagłosowali na pana dlatego, ze był Pan na liście Prawa i Sprawiedliwości, co więcej do sejmu dostał się pan z bardzo słabym wynikiem tylko i wyłącznie dzięki temu, że lista dostała 6 mandatów w pańskim okręgu. Przypominam panu, że 3 lata temu znał Pan (a przynajmniej powinien) program swojej ówczesnej partii. Jak ktoś ma na pana głosować, jak w ciągu kadencji obskoczył pan trzy partie?

To nie jest prawda. Powiedziałem, że jeśli odejdę to już nigdy nie będę publicznie atakował Jarosława Kaczyńskiego. Byłem pytany w konkretnym kontekście o postawę polityków partii PJN, którzy odeszli z PiS-u i próbowali budować swoja obecność publiczno-medialną na niesmacznych atakach personalnych. Ja zawsze się tego wystrzegałem i nigdy nie atakowałem PiSu, bo byłaby to obrzydliwa i głęboka nielojalność. Jednakże, nie zgadzam się programowo z ewolucją, którą ta formacja przeszła. Ja wstępowałem do PiSu, który obniżył i uprościł podatki a nie do PiSu, który w okresie kryzysu obiecuje Polakom nowe podatki i likwidację podatku liniowego dla przedsiębiorców, co robił w marcu zeszłego roku w Gostyninie. Pan prezes obiecuje podniesienie składek obciążających pracę (bo to jest w narodowym programie zatrudnienia PiSu), obiecuje Polakom większe wydatki i de facto większe zadłużenie. Nie do takiej formacji wstępowałem.