UDOSTĘPNIJ
źródło: facebook.com/robertwinnickipubliczny

Bawi mnie, kiedy publicyści i politycy związani z partią rządzącą narzekają na „główny nurt”.

Po pierwsze, Szanowni Państwo, od co najmniej roku nie ma już żadnych wątpliwości, że to Wy jesteście głównym nurtem pod każdym względem. Po drugie i jednak ważniejsze, szanowni „niepokorni” – centroprawica ideowo, po roku 89 zawsze była w „głównym nurcie” życia politycznego.

1) Główny nurt popierał i popiera bezalternatywne podporządkowanie się UE – Wy też.

2) Główny nurt popierał i popiera politykę wschodnią opartą o paradygmat giedroyciowski, a nie kresowy – Wy też.

3) Główny nurt popierał i popiera „kompromisy” w sprawach kulturowych i bioetycznych, które prowadzą do niszczenia tradycji, rodziny i obyczajów – Wy też.

4) Główny nurt popierał i popiera kolonialny model gospodarki, opartej na dominacji zachodnich podmiotów. Wy, centroprawica, mimo, że dziś mówicie troszkę inaczej – też. Zwłaszcza, że poza mówieniem i slajdami Morawieckiego nic istotnego w tym kierunku nie zrobiliście.

To, że w większości pochodzicie z trochę innych frakcji PZPR i Solidarności niż centrolewicowa część głównego nurtu nie znaczy, że nim nie jesteście.

I nie zakryjcie tego dużą ilością patriotycznej retoryki, biało-czerwonych flag oraz zdjęć z biskupami. Powoli ale nieubłaganie zbliża się czas, w którym Idea Narodowa zajmie miejsce okupowane przez demoliberalną centroprawicę.

Robert Winnicki

Zobacz również