UDOSTĘPNIJ

Jarosław Kaczyński jest oburzony. Lider Prawa i Sprawiedliwości usprawiedliwiając zmiany w przepisach dotyczących obecności dziennikarzy w Sejmie poskarżył się, iż kilka razy dostał kamerą w głowę. Stąd bierze się niechęć posłów PiS do kamer. 

– Nie będzie żadnego ograniczenia dostępu dziennikarzy do sali sejmowej, do Sejmu, tylko to, co jest stosowane w wielu parlamentach świata, zostanie wprowadzone także w Polsce. Są ograniczenia możliwości poruszania się dziennikarzy w wielu parlamentach, w tym także, szczególnie w Parlamencie Europejskim; są nieporównanie dalej idące i zaplanowane – mówił Kaczyński.

Jednakże, w Parlamencie Europejskim dziennikarze mogą poruszać się swobodnie… Czy ktoś wprowadził Kaczyńskiego w błąd?

 – Dziennikarze będą mogli się swobodnie poruszać po Sejmie i będą mogli zadawać pytania i nagrywać odpowiedzi, o ile będą posługiwali się magnetofonami lub innymi urządzeniami do nagrywania dźwięku. Jeśli chodzi o kamery zasady będą nieco inne. Będą w pewnym miejscu i tam posłowie będą mogli być zapraszani. Niechęć do kamer ma swoje uzasadnienie. Ja sam ileś tam razy dostałem na przykład kamerą w głowę. 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również