UDOSTĘPNIJ
wielki przyjaciel
fot. facebook.com/fundacjaviva/

Przyjaźń oznacza wsparcie – na dobre i na złe. Teraz jednak wielki przyjaciel braci Kaczyńskich zabrał głos w sprawie polityki Prawa i Sprawiedliwości. I tego zwolennicy PiS-u mu nie wybaczą.

Wojciech Hermeliński, szef Państwowej Komisji Wyborczej, przyjaźnił się z Lechem i Jarosławem Kaczyńskimi od dzieciństwa. Połączyło ich miejsce zamieszkania – warszawski Żoliborz, szkoła, studia prawnicze, a potem także polityka.

ZOBACZ TAKŻE: PKW miażdży pomysł PiS. „Jakby przepisy układało małe dziecko”

Hermeliński był współpracownikiem Jarosława Kaczyńskiego w jego pierwszej partii – Porozumieniu Centrum. Potem przez wiele lat reprezentował swojego przyjaciela w sądach. To on występował przed sądem w 1993 roku, kiedy antyklerykalny tygodnik „NIE” opublikował sfałszowaną lojalkę obecnego prezesa PiS.

Wspierał Kaczyńskich, a oni – jego

W 2005 roku PiS doszedł do władzy. Nic dziwnego, że znów sięgnęli po swojego przyjaciela, a równocześnie eksperta – prawnika, Wojciecha Hermelińskiego. Najpierw był przedstawicielem partii rządzącej w Radzie Nadzorczej TVP. Potem, znów dzięki rekomendacji partii Kaczyńskiego, został sędzią Trybunału Konstytucyjnego.

ZOBACZ TAKŻE: Lekarze nie mają wątpliwości. Kaczyński krok od wózka inwalidzkiego

Obecnie jednak nie jest już wielkim zwolennikiem rządów PiS. W 2014 roku, po osławionych wyborach samorządowych i wielkiej kompromitacji PKW, został jej nowym przewodniczącym.

Wielki przyjaciel… odwraca się od Kaczyńskiego

Kiedy zaczął kierować Państwową Komisją Wyborczą, od razu stwierdzono, że jest to człowiek prezesa PiS. Pisano wtedy o wyborze „jednoznacznie kojarzonym politycznie” i „kiepskim sygnale dla PKW”.

– Odbierano mnie jako człowieka z układu, który będzie ten układ wspierał, przez to, że będę „skręcał” wybory w kierunku Prawa i Sprawiedliwości. Ani mnie to grzeje, ani mnie to ziębi, bo wiem, co robię – komentuje dziś ówczesne medialne doniesienia.

Dziś jednoznacznie krytykuje szykowaną przez PiS nową ordynację wyborczą. Z jego słów wynika, że dawne sympatie nie mają żadnego znaczenia, jeśli chodzi o przebieg demokratycznych wyborów.

– Niestety, to jest tak trochę, jak z kibicowaniem drużynie – komentuje Hermeliński swoje krytyczne uwagi. – Bo jeżeli drużyna gra fair, jest wszystko w porządku, no to się jej kibicuje i się cieszy. Natomiast jeżeli zaczynają kopać po kostkach, łapać za koszulkę czy wręcz zakładać nelsona, to już – niestety – człowiek się odwraca i krytykuje – podkreśla.

ZOBACZ TAKŻE: Agentka PiS zdemaskowana! Jej potrójna tożsamość właśnie wyszła na jaw

9 największych kompromitacji rządu PiS


9 największych kompromitacji totalnej opozycji

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również