UDOSTĘPNIJ

Może na początku coś tylko wyjaśnię. Jestem człowiekiem przewrażliwionym, na punkcie prywatności o wolności osobistej przede wszystkim. Korzystanie z serwisów społecznościowych jest w obecnych czasach oczywiste i konieczne. Czasem ta konieczność jest przykra.

Oczywiście znów zostanie poruszony temat Facebooka, a jakże. Tym razem nieco chyba inny niż zazwyczaj. Nie wiem czy zostałem zgłoszony przez kogoś czy może admini tego serwisu sami się dopatrzyli u mnie jakichś nieprawidłowości. W każdym razie jednego ranka, będzie to już kilka dni temu nie mogłem zalogować się na „swoje” konto. No właśnie, ująłem to słowo żeby coś nakreślić.

Otóż, pewnego dnia dla zgrywu zmieniłem swoje dane na Facebooku. Imię i nazwisko zastąpiłem ksywą, aliasem, przezwiskiem, jakkolwiek to nazwać. Okazało się, że to chwyciło, znajomi zaczęli się do mnie nawet w ten sposób zwracać, przyjęło się tu i ówdzie nazywanie mnie Ziomkiem Z Kanapy. Trwało to sobie w najlepsze przez 2 lata z okładem. Nikomu to nie przeszkadzało. Aż do niedawna.

„Podaj swoje prawdziwe dane, obecne są niezgodne z regulaminem”, parafrazując komunikat serwisu, przeczytałem na ekranie razu pewnego. Zdenerwowałem się, bo Facebooka używam do załatwienia części swoich spraw, to sporo ułatwia a to mnie na „chwilę” zablokowało. Oczywiście wstawiłem posta na swojej osi czasu z wkurzoną emotką, że jestem tym faktem co najmniej niepocieszony.

Po jakimś czasie kilkoro moich znajomych, którzy podobnie jak ja zrezygnowali ze swojej prawdziwej tożsamości w społeczności facebookowej, zostało zmuszonych do podobnego działania. Jeden kumpel postanowił być nieugiętym i postanowił dać kolejne fałszywe dane. Nazajutrz dostałem zaproszenie do znajomych od niego właśnie, tym razem z jego prawdziwymi danymi. Zapytany czemu tak się stało powiedział, że administracja Facebooka zablokowała mu tamto konto. Odblokować je mógł jedynie wysyłając skan swojego dowodu osobistego. Bez komentarza.

Ja wiem, że regulamin tego wirtualnego miejsca spotkań domaga się, by używać swoich danych. Ale czy moje konto jest moje? Czy może ja je tylko „wynajmuję”? Coraz mniej wolności jest w tym Internecie. I tak czasem myślę sobie: wypisać się czy zostać? Albo może lepiej zrobię! Będę złośliwy i zmienię swoje dane w dowodzie! Niech mnie blokują, proszę bardzo. Wyślę wtedy skan dowodu z przyjemnością. Mam nadzieję, że będzie im głupio.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ