UDOSTĘPNIJ

Coraz więcej naszych rodaków dołącza do akcji „polishblood”, która ma być alternatywą dla zaplanowanego na 20. sierpnia strajku polskich imigrantów. Idea oddawania krwi została poparta przez tysiące Polaków mieszkających na Wyspach. „Pokażmy wszyscy razem Anglikom, że można zrobić to w lepszy sposób, honorowy” – mówi pracujący od dziewięciu lat w Wielkiej Brytanii Tomasz Sałek.

Według sporej części brytyjskiej Polonii, strajk, który ma odbyć się w ten czwartek, to zły pomysł, gdyż samo pojęcie strajku nie kojarzy się dobrze. Zresztą wielu Brytyjczyków potępia tę formę manifestacji, którą Polacy chcieli zaznaczyć swą ważność i obecność w wyspiarskim społeczeństwie.

Zamiast strajku Polacy, a dokładnie ludzie zrzeszeni wokół facebookowej strony British Poles, wymyślili akcję masowego oddawania krwi. Idea polega na tym, by oddać krew w dniach do 20. sierpnia włącznie. Nasi rodacy chcą tą akcją zagłuszyć wydarzenie jakim ma być strajk, a także zasilić brytyjskie banki krwi, które w większości stoją puste. Polonia doszła do wniosku, że taka akcja na pewno zaprezentuje polskich imigrantów w dobrym świetle i zaznaczy jak wielu Polaków pracuje w Wielkiej Brytanii.

Krwi bardzo w brytyjskich szpitalach brakuje. I znów z pomocą przyjdą Polacy. Czy można narzekać na takich imigrantów?” – komentował Jerzy Byczyński, koordynator akcji.

Inicjatywa została mocno nagłośniona w internecie. Na Facebooku i Twitterze powstały konta dedykowane specjalnie temu przedsięwzięciu, na Youtube z kolei oddawanie krwi promują różnorakie filmy z Polakami zachęcającymi do wzięcia udziału w akcji.

Mimo wielu pozytywnych komentarzy ze strony brytyjskich mediów, oddawanie krwi znalazło też swoich przeciwników. Część Polaków na Wyspach uważa akcję za wymierzoną przeciw strajkowi, a więc przeciw innym Polakom. Znalazły się też głosy mówiące, o tym że Anglicy utoczyli Polakom już wiele krwi, zwłaszcza podczas II WŚ, więc nie powinno się oddawać jej po raz kolejny.

Polub Pikio.pl, by być na bieżąco:

źródło: natemat.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również