UDOSTĘPNIJ
fot. facebook.com/Świnie-precz-z-Sejmu-1824509651121274

Od pewnego czasu obserwujemy silne zaangażowanie wielu mediów w politykę. W ten sposób zatracają one całkowicie obiektywizm na rzecz wyrażania jednoznacznego poparcia dla pewnych opcji politycznych. Z krytyką takiego przedstawiania faktów i informacji spotyka się też stacja TVN.

Do satyrycznego programu „Szkło kontaktowe” zadzwonił pan Jarosław z Tczewa, który wyraził jednoznaczną niechęć do tej stacji. Przedstawił również swój pogląd na kulisy powstania tej stacji telewizyjnej.

– Pierwszą polską aferą była afera FOZZ (Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego – red.). Kilkaset milionów dolarów strat albo więcej. Główny oskarżony, oficer WSI Żemek, 9 lat więzienia dostał, wyznał, że to on dał pieniądze panu Walterowi i Wejchertowi, spółce ITI na stworzenie mediów. Czyli, jak rozumiem, TVN powstała za skradzione społeczeństwu pieniądze. Jeśli się mylę, może sprostuje to „ojciec dyrektor” Miecugow – powiedział na antenie pan Jarosław.

Kiedy prowadzący zasugerowali rozmówcy, aby sam sprostował podawane przez siebie informacje, odpowiedział, że wygrana Antoniego Macierewicza ze stacją jest wystarczającym dowodem.

Redaktorzy prowadzący program zamilkli, nie mając na to żadnej odpowiedzi. „Na szczęście” dla nich, rozmówca w dalszym ciągu swojej wypowiedzi popłynął w stronę Izraela i „własności żydowskiej”, którą ma być stacja. To był wystarczający argument, żeby rozmowę z nim przerwać. W ramach komentarza redaktor Wojciech Zimiński złożył mężczyźnie życzenia świąteczne i zasugerował, by „żółć” zachował dla siebie.

 

Pięknie

Opublikowany przez Świnie precz z Sejmu na 11 kwietnia 2017