UDOSTĘPNIJ
fot flickr

Koalicja Prawa i Sprawiedliwości przeżywa kryzys. Chociaż Jarosław Kaczyński stara się utrzymywać pełnię władzy, to jest dwóch ministrów, którzy zaczynają psuć jego plan.

Mateusz Morawiecki i Jarosław Gowin psują szyki Kaczyńskiemu. Wicepremierzy nie słuchają się premier Beaty Szydło i prowadzą własną, miejscami sprzeczną politykę.

Jarosław Gowin wielokrotnie dawał do zrozumienia, że nie ma zamiaru bezkrytycznie przyjmować odgórnych poleceń rządu.

– Nie da się jednocześnie obniżyć wieku emerytalnego, realizować 500+ i wprowadzać dla wszystkich kwotę wolną w wysokości 8 tys. Musimy przyspieszyć tempo rozwoju gospodarczego – mówił już w listopadzie. Od tego czasu wicepremier niejednokrotnie uzewnętrzniał swoją dezaprobatę dla działań Beaty Szydło.

Także Mateusz Morawiecki nie jest w pełni zgodny z rządem. Jego polityka nie pokrywa się z wizją premier Szydło. Jak wyznała, plan Morawieckiego „nie spełniła do końca jej oczekiwań”. Premier twierdzi, że projekt „wymaga jeszcze doprecyzowania”. Zdradziła też, że sama „zgłosiła kilka zastrzeżeń”.

Konflikt zaostrza się z każdym dniem. Brak posłuszeństwa ministrów rodzi podejrzenia spisku, które nakręcają karuzelę wzajemnej nieufności. Świetnie widać to na przykładzie głośnego ostatnio projektu powiększenia Warszawy. Kontrowersyjne plany rządu nie zostały wcześniej uzgodnione z Polską Razem – partią Jarosława Gowina. Do tej pory Kaczyński wszystkie swoje projekty konsultował z koalicjantem.

– Gowin ostatnio jest aż za bardzo zdystansowany od polityki własnego rządu – mówi anonimowy polityk partii rządzącej.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również