UDOSTĘPNIJ
Foto: pl.wikipedia.org

Według funkcjonującego obecnie prawa prasowego żyjemy nadal w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Ponadto działają w naszym kraju instytucje, których nie widzieliśmy już od lat lub nawet w ogóle. Prawo prasowe było wiele razy aktualizowane przez polski parlament (w zeszłym roku chociażby dwa razy), jednak błędy zostały.

Prawo prasowe zaczęło obowiązywać w PRL-u od 1984 roku. Na potrzeby kraju wprowadzano różne nowelizacje. Jednak najbardziej podstawowe kwestie takie jak: nazwa państwa czy instytucje sądowe pozostały bez zmian. Najprościej będzie podać przykłady poszczególnych artykułów z prawa prasowego.

„ Art. 2. Organy państwowe zgodnie z Konstytucją Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej stwarzają prasie warunki niezbędne do wykonywania jej funkcji i zadań, w tym również umożliwiające działalność redakcjom dzienników i czasopism zróżnicowanych pod względem programu, zakresu tematycznego i prezentowanych postaw.“

„Art. 20. 1. Wydawanie dziennika lub czasopisma wymaga rejestracji w sądzie wojewódzkim właściwym miejscowo dla siedziby wydawcy, zwanym dalej „organem rejestracyjnym”. Do postępowania w tych sprawach stosuje się przepisy Kodeksu postępowania cywilnego o postępowaniu nieprocesowym, ze zmianami wynikającymi z niniejszej ustawy. „

„Rozdział 3
Rada Prasowa
Art. 17. 1. Tworzy się Radę Prasową.
2. Rada Prasowa działa przy Prezesie Rady Ministrów. Członków Rady powołuje Prezes Rady Ministrów na okres 3 lat.
3. Rada Prasowa wybiera ze swego grona przewodniczącego, jego zastępcę oraz sekretarza Rady.
4. Rada Prasowa ma charakter opiniodawczy i wnioskujący w sprawach dotyczących prasy i jej roli w życiu społeczno-politycznym kraju.
5. Prezes Rady Ministrów, w drodze rozporządzenia, określa tryb powoływania i działania Rady Prasowej oraz nadaje jej statut.
6. W składzie Rady Prasowej powinny być reprezentowane stowarzyszenia i związki dziennikarskie lub zrzeszające dziennikarzy.
Art. 18. (skreślony). „

Ten, kto zna się trochę lepiej na prawie, zauważył już z pewnością poważne błędy, jakie występują w powyższych artykułach prawa prasowego. Zostały one również przeze mnie wytłuszczone. Spójrzmy:

Według artykułu 2. żyjemy nadal w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Mimo, że oficjalnie ta nazwa państwa, charakteryzująca ówczesny ustrój w państwie, zakończyła się w podobnym czasie co komunizm, nadal istnieje w polskim prawie. Jak już wcześniej podkreśliłam, ustawa była nowelizowana, jednak parlamentarzyści, jak widać, nie dopatrzyli się błędu. Pytanie teraz brzmi: dlaczego? Powody mogą być różne. Może mamy w państwie tak wykształconych i inteligentnych ludzi, że nie byli w stanie dostrzec, że taki drobny i nieważny zapis nadal u nas funkcjonuje. Albo po prostu ustrój, który mamy, aż tak przypomina pod wieloma względami komunizm, że politycy myślą, że zmiana nie jest konieczna. Mówi się przecież, że w Polsce panuje postkomunizm. Innym powodem może być równie dobrze zwykłe przyzwyczajenie do tamtej nazwy, która dużej części władzy przypomina czasy dobrobytu (dla nich) i ogromnych wpływów, jakie mieli poprzez swoje partyjne poglądy i działania.

Kolejnym ważnym błędem, który występuje w polskim prawie prasowym jest pojęcie „sądu wojewódzkiego“. Taki sąd istniał, owszem, ale za czasów PRL-u. Obecnie zamiast sądów wojewódzkich mamy przecież sądy okręgowe. Nazewnictwo oraz funkcje zmieniły się już dawno, ale chyba tylko w kodeksie karnym i w Konstytucji. W związku z tym można również stwierdzić, że prawo prasowe jest niezgodne z najważniejszym dokumentem w Polsce. Ale kto za to odpowie? A przyczyny pozostawienia tego zapewne pokrywają się z tymi, które omówiłam przy analizie artykułu 2.

W rozdziale 3. prawa prasowego czytamy o Radzie Prasowej, jej składzie, roli, kadencji. Wydaje się całkiem sensowne działanie tej Rady, a nawet potrzebne dla prawidłowego funkcjonowania mediów w kraju. Problem jednak w tym, że Rada Prasowa nie istnieje. Co więcej, nie istniała nigdy. Została ona uwzględniona w prawie prasowym, gdyż miała w niedalekiej przyszłości powstać. Nie wiem, czy planuje się to dalej i jak długo będziemy czekać na jej powstanie. Wiadomo jednak, że na obecną chwilę jej nie ma i w najbliższym czasie nie będzie. Jest ona jedynie czysto teoretycznie. Co skłania więc polityków do pozostawienia tego zapisu? No, ale bądźmy szczerzy. Jeśli parlamentarzyści nie zauważyli takich błędów jak: Polska Rzeczypospolita Ludowa czy sąd wojewódzki, to czy mogą dostrzec coś tak błahego jak nieistnienie jakiejś instytucji? Chyba, że jest to ich nieudolna próba zaprowadzenia porządku orwellowskiego. W każdym razie po raz kolejny widzimy, jak wygląda praca polskich władz. A wybory tuż, tuż…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ