UDOSTĘPNIJ
źródło: youtube.com

Południowe i środkowe Włochy borykają się z kataklizmem, jakiego nie pamiętają nawet najstarsi mieszkańcy tego kraju. Ogień w zatrważającym tempie trawi kolejne tereny, domy musiało opuścić już tysiące ludzi. Straty liczone są w milionach euro, a przerażeni Włosi mówią o prawdziwym piekle na ziemi.

Niekończące się susze doprowadziły do tego, że lasy we Włoszech płoną jak zapałki. Wystarczy tylko zaprószyć przypadkiem ogień, by nagle wybuchł ogromny pożar. Włosi są załamani, ponieważ płonie pół ich kraju – pożary pojawiają się od południowego krańca Półwyspu Apenińskiego po Florencję. Włoscy strażacy są już wycieńczeni. Codziennie są wzywani do walki z ogniem około 1000 razy.

W Rzymie ogień podchodzi pod samo miasto. Graniczący z dzielnicą Castelfusano las płonie już w najlepsze. Od północy miasta ogień dotarł już do ścian szpitala Sant Andrea. W mieście wyłączane są fontanny, by strażacy mieli czym walczyć z pożarami. Władze w każdej chwili mogą wprowadzić stan wyjątkowy. Tysiące Rzymian już ewakuowano. Ci, którzy wciąż ze swoich okien widzą słupy, ognia gorzko żartują, że „w Rzymie jest gorzej, jak za rządów Nerona”.

Ogień trawi także obszary na północ od Rzymu. Toskania, Siena i okolice Florencji nie mogą poradzić sobie z ogniem już trzeci dzień. Wszystkie kempingi w regionie ewakuowano. Nie lepiej jest na południu, w Kalabrii i na Sycylii, gdzie pożary zniszczyły ogromne pastwiska i pola uprawne. Wszystko wskazuje więc na to, że ceny żywności we Włoszech wzrosną.

Zdecydowanie najgorzej jest w okolicach Wezuwiusza. W pobliskim Neapolu ogień płonie już w dzielnicach pełnych willi, które są bliżej wulkanu. W mieście miejsce miały już wybuchy paniki. Ludzie są przekonani, że pożary, które trawią te okolice, przyspieszą śmiercionośną erupcję wulkanu.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również