UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com, youtube.com

Maria Kiszczak zapowiada ostrą batalię przeciw MON. Wdowa po gen. Czesławie Kiszczaku jest oburzona, że „dobre imię” jej męża jest tak poniewierane po jego śmierci. Kobieta nie zgadza się na degradację męża i zapowiada, że sprawa trafi na wokandę w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.

O pomyśle odebrania stopni generalskich Wojciechowi Jaruzelskiemu i Czesławowi Kiszczakowi głośno było w połowie grudnia 2016 roku. Przez kolejne pół roku w sprawie ustawy, która miała doprowadzić do pośmiertnego ukarania generałów, było cicho. Teraz temat znów wrócił, gdyż projekt nowego prawa trafił właśnie do konsultacji. Jesteśmy więc już coraz bliżej wprowadzenia ustawy w życie. Całą sprawą oburzona jest Maria Kiszczak, która zapowiada walkę z MON.

– To jest przerażające, dla mnie jest to szok! Jak może tak Polak Polaka traktować? Przecież to między innymi mój mąż doprowadził do zmiany ustroju w kraju, i co, teraz chcą go za to karać oraz zniszczyć? Nie rozumiem skąd w tych organizacjach i PiS tyle nienawiści – grzmiała Kiszczak.

Jak oświadczyła wdowa po zmarłym generale, będzie prowadzić ostrą walkę o „dobre imię swojego męża”. Kobieta nie godzi się bowiem na pozbawienie go stopnia generalskiego, gdyż twierdzi, że byłaby to „wielka głupota i nieuczciwość”. Zapowiedziała odwołanie się nawet do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

– Będę walczyła o dobre imię mojego męża. Nie pozwolę pozbawić go stopnia generalskiego. Będę się odwoływała, a jeżeli będzie trzeba, to pójdę z tą sprawą nawet do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości! Pozbawienie stopnia byłoby wielką głupotą oraz nieuczciwością w stosunku do mojego zmarłego męża – oświadczyła wdowa po Czesławie Kiszczaku.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również