UDOSTĘPNIJ
źródło: twitter.com/info_prasowa

Frankowicze mogą odtrąbić sukces. Udało się bowiem wygrać z bankiem, który żądał od klienta tysięcy złotych spłaty za kredyt we frankach. Sposób, w jaki kredytobiorca pokonał bank, szokuje swoją prostotą. Frankowicz po prostu poczekał na pozew za niepłacenie rat, a potem rozłożył bank na łopatki w sądzie.

Jak się okazuje, wygrał. Kowalski, który jest założycielem strony odfrankujkredyt.info, po zbadaniu swojego kredytu zauważył, że coś jest bardzo nie tak. Pożyczył 130 tys. złotych we frankach, a po 9 latach spłacania go wciąż pozostało mu 180 tys. złotych do oddania. Kiedy zagłębił się w sprawę jeszcze bardziej, zauważył, że bank korzysta z machinacji dawno już zabronionych. Pozostało mu już tylko udowodnić to przed sądem.

Odmówił więc spłaty rat, a kiedy bank upomniał się o swoje, a potem zaciągnął Kowalskiego przed sąd, ten był już przygotowany. Na 4 strony pisma z oskarżeniem od banku Kowalski przyniósł 70 stron tłumaczących nielegalne działanie banku. Co więcej, jego przedstawiciele zaczęli wikłać się w swoich tłumaczeniach. Pytani przez sąd o zasadność płacenia kwot potężniejszych od tych wcześniej pożyczonych, tłumaczyli się m.in. ustalanym przez sam bank kursie franka znacznie wyższym od tego ustalonego przez NBP. Wyszło także na jaw, że Kowalski do ręki otrzymał złotówki, chociaż brał kredyt w CHF. Potem bank tylko naliczał zadłużenie, tak jakby chodziło o franki.

Nie trzeba było długo czekać, by sąd zorientował się, że w swoich tłumaczeniach bankierzy sami przyznają się do stosowania zabronionych już od lat tzw. klauzul abuzywnych. Nie trzeba było więc czekać na korzystne dla frankowicza rozstrzygnięcie sprawy. Sąd już po pierwszej rozprawie i półgodzinnej naradzie uciął z umowy kredytowej wszelkie nielegalne dodatki banku. Bankierzy nawet nie czekali na ogłoszenie wyroku.

 –  I dlatego powtarzam, przestańcie płacić to gówno. Byle pod opieką dobrego prawnika – apeluje do pozostałych frankowiczów Kowalski.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również