UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/wikimedia.org

Prezydent Turcji wściekle zareagował na doniesienia z Parlamentu Europejskiego. Jego zdaniem Unia oszukała Turków, w związku z tym postawił Europie radykalne ultimatum.

Recep Tayyip Erdogan fatalnie przyjął doniesienia o wstrzymaniu negocjacji akcesyjnych z Turcją. Jest to reakcja Parlamentu Europejskiego na lipcowy pucz części tureckiej generalicji oraz represjami, aresztowaniami i coraz częstszym naruszaniem praw człowieka.

Ta decyzja wywołała furię wśród tureckich polityków. Najbardziej zły był prezydent Erdogan. Zagroził zerwaniem wypracowanego na wiosnę porozumienia, w myśl którego Turcja przyjmowała uchodźców z krajów UE, w zamian za wizy i przyspieszenie rozmów dotyczących członkostwa w Unii.

Kiedy 50 tys. migrantów dotarło do Kapikule (miasto przy granicy z Bułgarią i Grecją – red.), podnieśliście lament. „Co zrobimy, jeśli Turcja otworzy granice?” – głowiliście się. Spójrzcie teraz, jeśli to wszystko posunie się dalej (jeśli PE przegłosuje zawieszenie procesu akcesyjnego – red.), te granice zostaną otwarte. Powinniście mieć tego świadomość. Ani ja, ani mój naród nie dbamy o czcze groźby – powiedział Erdogan. Jego zdaniem bez pomocy Turcji, Europę zaleją imigranci.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

wk źródło: wprost.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również