UDOSTĘPNIJ
Fot. Pixabay (Epicantus)

Chociaż podczas kursu na prawo jazdy instruktorzy bez końca przypominają o redukcji biegu przed manewrem wyprzedzania, w życiu codziennym wielu doświadczonych kierowców zapomina o tym prostym zabiegu. Jak się jednak okazuje, podnosi on poziom bezpieczeństwa pasażerów, ale także pozwala nam na oszczędność dzięki zwyczajnemu szacunkowi do silnika.

Po ukończeniu godzin kursu jazdy, większość kierowców postępuje raczej według własnych przyzwyczajeń oraz upodobań, a nie rad otrzymanych od instruktorów. Wiele osób zapomina wtedy także, aby przed znacznym przyspieszeniem zredukować bieg. Oto dlaczego właściwie powinno się to robić.

Pierwszym i chyba najważniejszym powodem jest oczywiście bezpieczeństwo. Niższy bieg powoduje bowiem wyższe obroty silnika, a więc większą moc i moment obrotowy. Dzięki temu kierowca może znacznie bezpieczniej i szybciej wykonać np. wbrew pozorom niebezpieczny manewr wyprzedzania.

Poza tym zapominanie o redukcji biegów jest niebezpieczne dla prawie każdego silnika. Na niższych obrotach jest on mniej wydajny, więc przyspieszenie wymaga więcej czasu, a najważniejsze części pojazdu znacznie się nagrzewają. Skutki tego procesu mogą być przeróżne, jednak najbardziej szkodliwymi są uszkodzenie świec, czy nawet pękanie tłoków. Jak się więc okazuje, czasami warto odstawić przyzwyczajenia doświadczonego kierowcy na bok i przypomnieć sobie praktyczne porady instruktorów, które najczęściej po kursie natychmiast przestają być dla nas istotne.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również