UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia commons

Minister spraw zagranicznych, Witold Waszczykowski, znów zaskoczył nie do końca przemyślanymi słowami wobec dziennikarza. Tym razem, na pytanie dotyczące przyszłości Andrzeja Przyłębskiego, ambasadora w Berlinie, zareagował groźbą. Odpowiedział dziennikarzowi, z którym rozmawiał, że naraża się na… interwencję Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Opozycja już żąda jego dymisji.

Jak wiadomo, sprawa Andrzeja Przyłębskiego, który miał być rzekomo tajnym współpracownikiem SB, jest jedną z najgłośniejszych w polskich mediach. Nie dziwi więc, że dziennikarze dopytują o szczegóły sprawy najwyżej postawionych w państwie polityków. Przykład Witolda Waszczykowskiego pokazuje jednak, że nie jest to chyba pożądany przez nich temat.

Sytuacja może dziwić, skoro sam Przyłębski stanowczo zaprzeczył kreowanej przez media wizji swojej przeszłości. Minister zareagował jednak na pytanie z tym związane niezwykle nerwowo. Zapytał on dziennikarza: „czy ma przekazać sprawę do ABW za nękanie go?„. Później ponoć dodał w wiadomości SMS, że temat ten jest niezwykle nietrafiony, ponieważ on przecież „nie pracuje w IPN„.

Absurd całej sytuacji dostrzegli także politycy opozycji. Tomasz Siemoniak z PO, który jest byłym ministrem MON, zażądał natychmiastowej dymisji Waszczykowskiego.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również