UDOSTĘPNIJ

Marcin Rola, dziennikarz Do Rzeczy, opublikował na swoim profilu na Facebook informację jakoby warszawscy urzędnicy byli zmuszani do głosowania na obecną prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz pod groźbą zwolnienia. 

Warszawscy urzędnicy mają być instruowani na kogo mają oddać głos w nadchodzącej II turze wyborów samorządowych. Rola powołuje się na anonimowego informatora pracującego w jednym z warszawskich urzędów.

– Z moich informacji wynika, że odbywały się dzisiaj specjalne spotkania. Trwały cały dzień i na nich szczegółowo były omawiane instrukcje. Niestety, nie mogę podać źródła. Piszę o tym byście wiedzieli jak to wygląda – pisze na swoim profilu Rola.

Według anonimowego informatora Roli, każdy urzędnik warszawskiej administracji w drugiej turze wyborów samorządowych ma oddać głos na Hannę Gronkiewicz-Waltz i udowodnić to robiąc zdjęcie wypełnionej karty do głosowania telefonem po czym wysłać je do swojego przełożonego. W przypadku gdy ktoś nie dośle fotografii to wspomina się o redukcji etatów w 2015 roku. Fotografie mają także być koronnym argumentem przy przyznawaniu tegorocznych premii.

Na rewelacje dziennikarza odpowiedziała jedna z urzędniczek warszawskiego urzędu miasta zarzucając mu kłamstwo i prostując, że urzędnicze premie zostały zlikwidowane pod naciskiem społeczeństwa.

Wielu komentujących doniesienia Roli domagało się dowodów jednak dziennikarz odmawia zasłaniając się tajemnicą dziennikarską.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również