UDOSTĘPNIJ
źródło: publicdomainpictures.com, wikimedia.org

Traktowanie jak z najgorszych czasów segregacji rasowej to w wielu miejscach na świecie na szczęście przeszłość. Niestety, zdarzają się wyjątki nawet w miejscach, w których rasizmu byśmy się nie spodziewali. Przekonał się o tym jeden czarnoskóry mężczyzna, który w Warszawie chciał wsiąść do autobusu.

Mężczyzna miał już wejść do autobusu sieci Ecolines, która świadczy przewozy międzynarodowe po całej Europie. W ostatnim momencie zatrzymał go jednak kierowca. Ten powiedział czarnoskóremu, że nie ma czego szukać w autobusie i nie będzie nim jechał. Zdziwiony klient okazał bilet na przejazd do Berlina i dowód tożsamości. Kierowca stwierdził, że to dla niego żadne wytłumaczenie. Był bowiem przekonany, że czarny mężczyzna to terrorysta.

Za czarnoskórym nie wstawił się nikt z pasażerów. Ręce szeroko rozłożyli także policjanci, którzy oświadczyli, że nie są w stanie przekonać kierowcy do przewiezienia czarnoskórego. Autobus odjechał więc bez niego. Sprawę nagłośniła szwagierka mężczyzny, pracownica naukowa UW, dr Ludwika Włodek. Jej facebookowy post, w którym opisała wydarzenie, udostępniono ponad 1,3 tys. razy.

Rasistowskim zachowaniem kierowcy Ecolines zainteresował się już Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który złoży zawiadomienie do prokuratury. Także Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar, zapowiedział przyjrzenie się zachowaniu rasisty. Jak oświadczył, „chętnie zajmie się sprawą”, gdyż kierowca złamał ustawę o równym traktowaniu – popełnił więc przestępstwo.

źródło: facebook.com/ludwika.wlodek?fref
Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również