UDOSTĘPNIJ

Lech Wałęsa zapowiedział w „Faktach po Faktach”, że najprawdopodobniej to on wyprowadzi ludzi na ulice. Podobne deklaracje już padały, aczkolwiek po raz pierwszy wspomniany został element siły. Chce w ten sposób „zakończyć działania rządu”. 

Były prezydent odnosił się do unijnej rezolucji Parlamentu Europejskiego, która wzywa polskie władze do opublikowania wyroku/stanowiska Trybunału Konstytucyjnego oraz respektowania zaleceń Komisji Weneckiej. Wałęsa przekonuje, że jest mu wstyd i według jego intuicji należy „natychmiast wyrzucić rząd, który szkodzi Polsce”.

– Ale znów, jako odpowiedzialny rewolucjonista wiem, że w tym momencie koszt byłby za drogi. Tego nie wolno teraz zrobić. Gdy ta demagogia, populizm się nie sprawdzą, kiedy ludzie zauważą, jak szkodzą Polsce, to wtedy trzeba będzie podjąć męską decyzję i prawdopodobnie ja ją podejmę i zakończymy działanie tego niedobrego rządu, który tak szkodzi Polsce. Tak daleko szkodzą Polsce, że ja nie mogę się temu przyglądać. Jeśli ludzie mnie posłuchają, zakończę ten niedobry układ, niezdrowy dla Polski – mówił.

Wałęsa przyznał, że chodzi o „wyjście na barykady”. Zapowiedział, że nie chodzi mu o „strzelanie”, tylko o „metody dość pokojowe, ale jednak trochę siłowe”. Część osób odebrało słowa byłego prezydenta jako zachęcanie do polskiego Majdanu.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: TVN24

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułDwóch wychowawców w klasie? MEN rozważa zmiany
Następny artykuł10 książek, które Amerykanie chca usunąć z bibliotek. Na liście… Biblia
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również