UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Po ogłoszeniu przez Instytut Pamięci Narodowej ekspertyz biegłych grafologów dot. autentyczności dokumentów znalezionych w tzw. szafie Kiszczaka, byłemu prezydentowi grożą poważne konsekwencje. 

Na początku tygodnia Instytut Pamięci Narodowej ogłosił, iż według powołanych do zbadania teczek z tzw. szafy Kiszczaka, większość ze znalezionych tam dokumentów jest autentyczna i świadczy o agenturalnej przeszłości prezydenta Lecha Wałęsy. Według grafologów zarówno oświadczenie o podjęciu współpracy ze służbami bezpieczeństwa PRL jak i kwity potwierdzające odbiór pieniędzy za donoszenie są autorstwa legendy Solidarności.

To jednak nie koniec problemów byłego prezydenta. Teraz zajmie się nim prokuratura w związku składania fałszywych zeznań, ponieważ legenda Solidarności zaprzeczała swojej współpracy ze służbami.

 – Nie mam wątpliwości, że Wałęsa odpowie za kłamanie podczas śledztwa. Grozi za to od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia – oświadczył były opozycjonista Krzysztof Wyszkowski.

Instytut Pamięci Narodowej nie wyklucza tego, że złoży w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Stanie się to jednak dopiero gdy skończy się postępowanie w IPN w tej sprawie.

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również