UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

Mieszkańcy tego regionu dzięki aktywnym i barwnym kontaktom z Rosją przez lata mogli wyżyć. Niestety od dłuższego czasu, głównie z powodu polityki Prawa i Sprawiedliwości, staje się to coraz bardziej niemożliwe. Sytuacja jest o tyle niedobra, że na horyzoncie nie widać jej rozwiązania. 

Pogranicze polsko-rosyjskie – tutaj najbardziej odczuwa się ochłodzenie stosunków między Warszawą a Moskwą. W 2012 roku, z inicjatywy miejscowych władz, podpisano umowę o małym ruchu granicznym pomiędzy północnymi powiatami woj. warmińsko-mazurskiego a Obwodem Kaliningradzkim. Przez niespełna cztery lata funkcjonowania porozumienia, region odżył i znacznie się rozwinął. Rzesze Rosjan, turystów i biznesmenów zostawiały w Braniewie, Fromborku czy Giżycku ogromne sumy pieniędzy. Teraz najzwyczajniej się nie pojawiają.

–  Rosjanin to jest dobry klient. Kiedy był MRG, Rosjanie przyjeżdżali w tygodniu, zamawiali najlepsze jedzenie i picie, nie patrzyli na ceny. Nie to, co ten polski turysta w sandałach, co to naje się parówek w Biedronce. Rosjanie mają klasę i pieniądze. Tyle że teraz ich tu nie widać. […] Od kiedy nie ma małego ruchu granicznego, tracę 40 proc. dochodów. 90 proc. Rosjan, którzy kiedyś do mnie przyjeżdżali, przestało się tu pojawia – relacjonują mieszkańcy.

Nie zmienia się nic

W związku z organizacją w Polsce wydarzeń takich, jak Światowe Dni Młodzieży i szczyt NATO, mały ruch graniczny zawieszono. Oficjalnie na niedługo, ale w praktyce wciąż go nie wznowiono. Głosy oburzenia znajdują tylko jednego winnego. Jest nim rząd Beaty Szydło, a jego działania powodowane są chęcią zemsty. Jak to zwykle bywa, na politycznej walce tracą ci, którzy nie mają na nią żadnego wpływu. Od kiedy 90 proc. Rosjan z Kaliningradu nie przyjeżdża już do Polski, pustoszeją stacje kolejowe i zamykają się kolejne jadłodajnie. Sytuacja wydaje się patowa, bo i pozytywnego dialogu między zwaśnionymi stronami wyraźnie brak.

– Bo to zemsta za Smoleńsk. Żeby Ruskim dopiec. Tyle że ta zemsta się na nas odbija – opowiada niepocieszona mieszkanka pogranicza.

–  Rząd nie uwzględnia interesów naszych obywateli z Warmii i Mazur, tylko uprawia propagandę zagrożenia ze strony Rosji. Tyle że mały ruch graniczny nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem kraju – mówi Jacek Protas z PO.

źródło: weekend.gazeta.pl

20 oznak, że III wojna światowa właśnie się zaczęła

Tak żyją nieprzyzwoicie bogate dzieci rosyjskich oligarchów [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułMasz stary dowód? Dostaniesz FORTUNĘ
Następny artykułPodaj dalej! Oto lista 50 afer PiS
Wiadomości Pikio

Wiadomości z Polski i ze Świata

Zobacz również