UDOSTĘPNIJ

Drastyczne posunięcie rządu. Za palenie możecie zapłacić nawet 11 tys. złotych kary albo pójść do więzienia. A wszystko przez… śmieci.

Od lutego 2018 roku w Tajlandii nie będzie można już palić na plaży ani zostawiać żadnych śmieci. Za to wykroczenie będzie grozić kara wynosząca aż 11 tys. złotych, czyli znacznie więcej niż koszt naszej wycieczki, lub rok pozbawienia wolności.

Sam zakaz jest na razie testowany na 24 najpopularniejszych plażach Tajlandii, jednak do 1 lutego ma objąć już wszystkie. Wtedy też zaczną w pełni obowiązywać tak restrykcyjne kary. Nie oznacza to jednak całkowitego zakazu palenia. Na plażach będą wyznaczone specjalne strefy, gdzie będą znajdować się pojemniki na niedopałki.

O tak drastycznym kroku ze strony władz Tajlandii zadecydowały doniesienia jednego z tamtejszych urzędów Department of Marine and Coastal Resources (DMCR). Zgodnie z danymi, które przedstawiają urzędnicy niedopałki stanowią aż jedną trzecią wszystkich śmieci zbieranych na plażach.

– Tylko na popularnej wśród turystów plaży Patong na wyspie Phuket, na 2,5-km odcinku, służby porządkowe zebrały 138 tys. niedopałków – wylicza w rozmowie z serwisem „The Phuket News” dyrektor DMRC, Jatuporn Buruspat.

Nie tylko na plaży

Prócz karania palących i śmiecących plażowiczów, władze chcą także się skupić na ściganiu niepokornych turystów, którzy wyrzucają niedopałki do wody prosto z łódek, na których wypoczywają. Zanim to jednak nastąpi, zamierzają przeprowadzić kampanię informacyjną i ustawić na wszystkich plażach znaki informacyjne w różnych językach po to, by nikt nie mógł tłumaczyć się, że nie wiedział, iż tak nie wolno robić.

Źródło: podróże.gazeta.pl

TE rzeczy o raku musisz wiedzieć!


Tak wyglądało "słodkie" życie gwałciciela z Rimini - plaża, garnitury, markowe ciuchy... [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również