UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com

We Francji powstał otwarty konflikt pomiędzy prezydentem republiki a głównodowodzącym francuskich sił zbrojnych. Doprowadził on do dymisji tego drugiego. Obaj mężczyźni pokłócili się o cięcia budżetowe. 

Pierre de Villers, generał armii francuskiej podał się do dymisji po tym, jak Emmanuel Macron poinformował o cięciach w wydatkach na wojsko. Żołnierz zareagował bardzo żywiołowo i według doniesień użył niecenzuralnego słownictwa.

Nie będzie mnie tak dymał – stwierdzić miał de Villers.

W wyniku kłótni głównodowodzący podał się do dymisji, która została przyjęta przez Macrona. Stwierdził, że w obecnych warunkach nie jest w stanie zagwarantować Francji niezbędnego jej bezpieczeństwa.

W obecnie panujących warunkach nie jestem w stanie zagwarantować solidnej obrony, która wierzę, że jest potrzebna, aby chronić Francję i Francuzów – powiedział lokalnym mediom generał.

Zgodnie z zaproponowanymi cięciami w budżecie Republiki Francuskiej, ministerstwo obrony będzie musiało bardzo mocno zacisnąć pasa, gdyż otrzyma o 850 milionów euro mniej w porównaniu do roku poprzedniego. Na podobne oszczędności przygotować się muszą też francuskie MSZ i MSW.

Do sprawy odniósł się także Emmanuel Macron. Zareagował bardzo mocno i stanowczo na słowa swojego podwładnego.

Jeśli szef sztabu ma problem z prezydentem, to będzie zmieniony – powiedziała w wywiadzie dla Journal du Dimanche głowa francuskiego państwa.

źródło: rt.com

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również