UDOSTĘPNIJ
źródło: twitter.com

Choć w nocy z piątku na sobotę centrum Magdeburga zmieniło się w pole bitwy, w mediach nic nie słychać na ten temat. Ponad setka osób zaczęła demolować miasto. Do akcji wkroczyła policja. Choć obyło się bez ofiar śmiertelnych, jest wielu rannych.

Zamieszki w centrum niemieckiego miasta rozgorzały nagle w środku nocy z piątku na sobotę. Wówczas na ulicę wyszło kilkadziesiąt osób. Jak podaje policja, byli wśród nich imigranci przybyli do Niemiec z Bliskiego Wschodu. Agresywna grupa zaczęła totalną demolkę – niszczono sklepy, samochody i wywracano kosze na śmieci.

W końcu agresorzy natrafili na patrol policyjny, który natychmiast zaatakowali. Policjanci musieli się długo bronić nim przybyły posiłki. Kiedy jednak pomoc nadeszła, sytuację udało się łatwo opanować. To jednak nie był koniec zamieszek.

Nad ranem tłum agresorów powiększył się i grupa 150 osób uderzyła na rozstawionych w centrum policjantów, którzy już zbierali się do powrotu z akcji. Krwawe walki trwały kilkadziesiąt minut. Po tym czasie policjantom znów udało się opanować sytuację. Aresztowali w końcu 7 osób, które jednak szybko zostały puszczone wolno. W wyniku zamieszek kilkunastu policjantów zostało rannych.

źródło: twitter.com
źródło: twitter.com
źródło: twitter.com
źródło: twitter.com

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również