UDOSTĘPNIJ
fot. publicdomanepictures.net

Niewolnictwo kojarzy się przede wszystkim ze starożytnością czy średniowieczem. W ubiegłych stuleciach wydawałoby się, że zostało całkowicie zlikwidowane. Tymczasem w rozwiniętym kraju europejskim, w pełni rozwoju cywilizacji XXI wieku setki Polaków staje się jego ofiarami.

W Wielkiej Brytanii będzie obchodzony w czwartek Dzień Przeciw Niewolnictwu. Tymczasem eksperci alarmują, że na Wyspach Brytyjskich ofiarą tego zbrodniczego procederu mogły paść setki Polaków.

Sprawę monitorują zazwyczaj organizacje pozarządowe. Statystyki policji są, ich zdaniem, nawet 5-krotnie zaniżone. Powodem jest to, że osoby, które padają ofiarą niewolnictwa, najczęściej nie zgłaszają swojego problemu. Bardzo często zdarza się tak też dlatego, że nawet nie są świadome, że ich praca jest niewolnicza. Ci, którzy wyzwolili się z okowów wykorzystujących ich „pracodawców”, wracają do kraju lub znajdują godną pracę bez informowania o wcześniejszej sytuacji.

Według statystyk, które opublikował rządowy system zgłaszania przypadków niewolnictwa – NRM (National Referral Mechanism) – w 2016 roku zidentyfikowano 163 ofiary procederu pochodzące z Polski. W aż 148 przypadkach chodziło o wyzysk w pracy. Według rządowej Agencji ds. Zwalczania Przestępczości (NCA), opublikowane dane „to jedynie wierzhołek góry lodowej”.

– Prawdopodobnie jest bardzo dużo osób, które z różnych powodów nie chcą lub nie mogą się zgłosić (na policję) – wyjaśnia Caroline Young, wiceszefowa NCA. – To przestępstwo, które z zewnątrz jest niemal niewidoczne, dlatego apelujemy do ludzi, by […] pomogli nam zbadać realną skalę tego zjawiska – dodała.

Według Young sprawcami nieszczęścia Polaków na Wyspach są najczęściej inni Polacy. Tylko w tym roku przynajmniej kilkoro obywateli naszego kraju otrzymało z tego powodu na wysokie wyroki.

Źródło: wiadomosci.onet.pl

Plaże to miejsce relaksu ale i przerażających, seksualnych zbrodni. Oto najgorsze z nich


Tak wyglądało "słodkie" życie gwałciciela z Rimini - plaża, garnitury, markowe ciuchy... [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również