UDOSTĘPNIJ

Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, państwowe szkoły nie będą już całkowicie bezpłatne. To prawdziwa rewolucja w szkolnictwie wyższym. Bezpłatne kierunki pojawią się pod jednym warunkiem – zamówi je ministerstwo. Do projektu dotarli dziennikarze „Gazety Prawnej”. 

Takiej rewolucji nikt się nie spodziewał. Dla jednych to dobra zmiana, dla innych dramat, szczególnie dla tych z mniej zamożnych rodzin. Podkreśla się jednak, że wprowadzenie opłat może korzystnie wpłynąć na poziom szkolnictwa wyższego. Z drugiej strony krytycy przekonują, że projekt uderza w konstytucyjną zasadę bezpłatnego dostępu do nauki.

Projekt ma zostać oficjalnie przedstawiony w marcu, ale już teraz wiadomo, że zmiany są planowane na rok akademicki 2018/2019.

– Dzięki temu, że rząd nie będzie płacił uczelniom publicznym za każdy kierunek, przestaną one oferować maturzystom te mniej istotne, bo po prostu ich prowadzenie przestanie się szkołom opłacać – tłumaczy „Gazecie Prawnej” Piotr Pokorny z Instytutu Rozwoju Szkolnictwa Wyższego.

Kierunki studiów będą podzielone na regulowane, uniwersyteckie i nieregulowane, a tylko te dwie pierwsze będą miały szanse na finansowanie przez ministerstwo. Za resztę będą musieli zapłacić studenci. Ponadto, lista bezpłatnych kierunków będzie limitowana, a liczba studentów na bezpłatnych kierunkach ograniczona. Wśród regulowanych znajdą się najpewniej kierunki kształcące nauczycieli, prawo, medycyna czy architektura.

Z kolei minister Gowin twierdzi, że opłaty za studia obejmą raczej kierunki medyczne, a nie takie jak opisuje „Gazeta Prawna”. Dziennik jest jednak pewny swoich informacji i podaje, że oficjalny projekt zostanie zaproponowany 1 marca.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również