UDOSTĘPNIJ

Jak poinformował rzecznik premiera Brandeburgii Dietmara Wodike, poszukiwania odpowiedzialnych za atak terrorystyczny na jarmark świąteczny w Berlinie zostały rozszerzone na granicę niemiecko-polską.

Według informacji jakie podał mediom rzecznik premiera Branderburgii, władze landu zaoferowały swoją pomoc rządowi w pościgu za terrorystą (lub terrorystami) odpowiedzialnymi za poniedziałkowy zamach na jeden ze świątecznych jarmarków w Berlinie.

ZOBACZ TAKŻE – Wojsko wyjdzie na polskie ulice. Jest wniosek MSWiA

Aktualnie niemiecka policja (wyposażona dodatkowo w długą broń automatyczną oraz kamizelki kuloodporne) zintensyfikowała swoje poszukiwania w okolicach lotnisk Tegel i Schönefeld oraz – co z naszego punktu widzenia najważniejsze – na ponad 30-kilometrowym odcinku granicy niemiecko-polskiej.

ZOBACZ TAKŻE – Wstyd. Internauci masowo robią sobie jaja ze śmierci Polaka. „Polecam, nawet tłum pieszych go nie zatrzyma”

Istnieje możliwość, że islamscy terroryści będą próbować przedrzeć się do Polski. Polskie służby nawiązały już współpracę ze swoimi niemieckimi odpowiednikami, by uniemożliwić napastnikom ucieczkę i wdarcie się na teren Polski.

ZOBACZ TAKŻE – To on był polską ofiarą zamachowca z Berlina. Wracał do rodziny na święta

W poniedziałkowym zamachu na jeden z berlińskich jarmarków świątecznych zginęło 12 osób (6 zostało już zidentyfikowanych) oraz co najmniej 50 zostało poważnie rannych. Jedną z ofiar jest obywatel Polski – kierowca ciężarówki, którą islamscy terroryści użyli do ataku.

ZOBACZ TAKŻE – Polski kierowca do końca dzielnie walczył z terrorystą

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również