UDOSTĘPNIJ
fot. wikipedia.org

Zwierzęta i owady są powszechnie wykorzystywane przez naukowców do testów biologicznych. Czasem zdarza się jednak, że zarażone groźnymi chorobami obiekty eksperymentów, uciekają z niewoli. W takich chwilach odpowiedzialni za zdarzenie wstrzymują oddech.

Japońska wyspa Kiusiu od dłuższego czasu zmaga się z epidemią groźnego wirusa SFTS, który powoduje u zarażonych tzw. zespół wysokiej gorączki z trombocytopenią, czyli niedoborem płytek krwi. Z tego powodu gubernator miejscowej prefektury Miyazaki, pan Shunji Kono zwołał konferencje, której zadaniem miało być rozpowszechnienie informacji o wirusie i chorobach przez niego wywoływanych. Niestety zakończono ją przedwcześnie i to w atmosferze zagrożenia i paniki.

Jeden z dwóch kleszczy zarażonych wirusem (drugi był martwy) uciekł ze swojej klatki. Pomimo tego, że zebrani natychmiastowo rzucili się do poszukiwań pajęczaka, nie udało się go odnaleźć. Po wszystkim budynek, w którym odbyło się feralne spotkanie ewakuowano i zamknięto, a następnie spryskano środkami owadobójczymi. Gubernator Kono przeprosił za niepowodzenie konferencji i stworzone zagrożenie.

– Powinniśmy być bardziej ostrożni w kwestii bezpieczeństwaNie zabezpieczyliśmy wystarczająco kleszczy, przepraszam za niedociągnięcia – powiedział gubernator.

źródło: rmf24.pl

15 największych sekretów ujawnionych przez WikiLeaks

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również