UDOSTĘPNIJ

Osobistości showbiznesu często nie radzą sobie ze sławą i ilością pieniędzy, którą zarabiają. To przydarzyło się także gwieździe serialu „Airwolf”. Kochany niegdyś przez kobiety dziś zmaga się z ciężkimi problemami zdrowotnymi. W tym miesiącu kończy 73 lata.

Wszystko z powodu nałogów. Jan-Michael Vincent w latach 80-tych rozkochiwał w sobie kobiety urodą i aktorstwem. Niestety w tym samy czasie zaczynały się jego problemy z narkotykami i alkoholem. Nie poradził sobie z holywoodzkim stylem życia, ciągłymi imprezami i nieograniczonymi ilościami narkotyków oraz alkoholu. Popadł też w kłopoty z prawem. Zatrzymywano go za jadzę po pijanemu i awantury w barach. Za swoje wybryki wysłany został przez sąd na odwyk.

Nie był też najlepszym mężem. Jego pierwsza żona Bonnie Poorman, z którą był sześć lat zażądała rozwodu po roku od ślubu. Następna żona aktora Joanne Robinson po ośmiu latach małżeństwa wystąpiła o rozwód z zakazem zbliżania się do niej przez Vincenta, gdyż mężczyzna znęcał się nad nią. Trzecia partnerka też oskarżyła go o stosowanie wobec niej przemocy nawet po tym, kiedy się rozstali. Przez niego kobieta miała poronić.

W 1996 roku pod wpływem alkoholu spowodował wypadek samochodowy, w którym sam ucierpiał. Złamał w nim trzy kręgi szyjne, a co gorsza uszkodzeniu uległy jego struny głosowe. Spowodowało to zmianę barwy jego głosu. Te wydarzenia nie wpłynęły na jego zachowanie, bo aktor popadał w coraz cięższe uzależnienie.

W 2012 roku infekcja zaatakowała jego prawą nogę. Aby ratować jego życie, musiała zostać amputowana. Dziś Jan-Miechael Vincent mówi, iż cieszy się, że w ogóle żyje.

źródło: wp.pl

 

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również