UDOSTĘPNIJ

Lindsey Blansett, mieszkanka Wellington w stanie Kansas, została oskarżona o morderstwo swojego syna po tym gdy go ugodziła nożem i pobiła. Morderczyni twierdzi, że zrobiła to dla dobra swojego syna.

33-letnia matka ugodziła nożem a potem pobiła używając do tego dużego kamienia, swojego 10-letniego syna, który spał w swoim łóżku niczego się nie spodziewając. Dzieciobójczyni w toku policyjnego śledztwa przyznała, że zrobiła to ponieważ stwierdziła, że wobec całego cierpienia jakie mogło spotkać jej dziecko w przyszłości, uznała iż lepszym dla niego wyjściem będzie śmierć i „pójście do nieba”.

Policja w hrabstwie Summer wykluczyła już udział osób trzecich oraz działanie pod wpływem narkotyków. Kobieta aktualnie czeka na proces w więzieniu. Może jednak wyjść za kaucją, która wynosi 500 tys. dolarów.

Sąsiedzi 33-letniej amerykanki są w szoku. Z ich relacji wynika, że była bardzo miłą kobietą i nie wyglądała na kogoś kto mógł się dopuścić takiej zbrodni.

Podczas całego zdarzenia w domu przebywała także 9-cio letnia córka morderczyni jednak nic się jej nie stało. Aktualnie przebywa pod opieką rodziny.

źródło: dailymail.co.uk