UDOSTĘPNIJ
fot. wikipedia.org/C-SPAN/Gage Skidmore

Ku zaskoczeniu Demokratów Donald Trump wygrał wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Choć jego przewaga w głosach elektorskich była spora, to przegrał on głosowanie powszechne o około 2 miliony głosów. Jednakże, przewaga elektorska może zostać utracona, bo głosy będą ponownie przeliczone w Wisconsin, a podobne wnioski skierowano już w sprawie Pensylwanii i Michigan. 

Głosy o ponowne przeliczenie wyniku wyborów podnosiły się na protestach Demokratów, którzy nie zgadzali się z wynikiem. Mimo tego, to nie z ich strony wpłynął formalny wniosek o ponowne przeliczenie głosów.

Kto więc odpowiada za całe zamieszanie? To Jill Stein, inna kandydatka na urząd prezydenta USA. Reprezentująca Partię Zielonych Stein zwróciła się z wnioskiem o ponowne przeliczenie głosów do stanu Winsconsin.

Zieloni zapowiedzieli także, że z taką samą prośbą zwrócą się do stanów Michigan oraz Pensylwania. Według niektórych komentatorów, w tych stanach mogło dojść do ataku hakerskiego na system wyborczy.

– Zasługujemy na to, by wierzyć w wybory. Nie próbujemy zakwestionować zwycięstwa Donalda Trumpa i nie oczekuję zresztą, by taki był rezultat ponownego przeliczania głosów. – komentuje Stein. Mimo tej zapowiedzi, gdyby wynik wyborów uległ zmianie w ww. stanach, to wybory wygrałaby Clinton.

Ponowne przeliczenie głosów w trzech stanach to bardzo kosztowna operacja. W USA za takie rzeczy nie płacą podatnicy, a kandydatka zgłaszająca wniosek. Szacuje się, że Stein zapłaci za swoją prośbę aż 7 milionów dolarów. Choć brzmi to na naprawdę dużą sumę, w pierwsze trzy dni zielonym udało się zebrać na ten cel już 5 milionów.

źródło: polskie radio

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również