UDOSTĘPNIJ

Zakończyła się ostatnia debata prezydencka między Hillary Clinton i Donaldem Trumpem. W Las Vegas padły słowa, które wstrząsnęły częścią opinii publicznej w USA. Donald Trump odmówił deklaracji, że zaakceptuje wyniki wyborów i przekonywał, że te są ustawione pod Hillary Clinton.

W Stanach Zjednoczonych funkcjonuje tradycja wedle której przegrany kandydat pokojowo przekazuje władzę, wygłasza mowę i uznaje wynik wyborów. Po porażająco ostrej kampanii wyborczej z obu stron Donald Trump odmówił złożenia deklaracji, że to zrobi.

Mało tego, kandydat Republikanów przekonywał, że wybory są ustawione pod Hillary Clinton. Stwierdził, że media prowadzą przeciwko niemu zorganizowaną kampanię, a FBI nie stawia kandydatce Demokratów formalnych dowodów.

To nie jedyne argumenty, które podnosił Donald Trump. Miliarder uważa, że wybory są ustawione i wskazuje na wyniki badań Pew Research Center. Wynika z nich, że aż 2 miliony ludzi jest zarejestrowanych jako wyborcy, mimo iż nie żyją. Mało tego, prawie 3 miliony ludzi jest zarejestrowanych do głosowania w dwóch stanach. Z kolei aż 24 miliony wyborców jest zarejestrowanych w sposób niewłaściwy.

Trump uważa, że to właśnie ten mechanizm ma wskazywać na to, że wybory w Stanach Zjednoczonych są ustawione. Z kolei jego przeciwnicy są oburzeni i przekonują, że Trump podważa demokratyczne procesy i nie jest w stanie pogodzić się z porażką.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również