UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Amerykańska Narodowa Administracja Bezpieczeństwa Jądrowego dwa miesiące temu podała informację o pracach jakie prowadziło wojsko USA nad nowym typem broni jądrowej. Okazuje się, że kilka dni temu armia Stanów Zjednoczonych przetestowała właśnie dwie z nowych głowice o nazwie B61.

Testy przeprowadzono na kontynentalnym terenie Ameryki. Bomby zrzucono na poligon Tanopah w Nevadzie. Wojskowi uspokajają jednak, że nie ma mowy o żadnym skażeniu. Każdy z ładunków wyposażono bowiem w elektronikę pomiarową zamiast rdzeni atomowych.

Nie bez powodu w bombach umieszczono przyrządy do pomiarów zamiast rdzeni atomowych. Wojskowi chcą bowiem dokładnie poznać możliwości nowej broni. Elektronika miała pomóc im w zbadaniu celności ładunków czy tego jak te spadają na ziemię.

Co więcej, program budowy bomb zakłada, że elementy ze starszych jej wersji będą służyły za bazę do budowy nowszych. Według tej myśli ładunek atomowy i kryjący go walec będzie wykorzystany w nowszych modelach B61.

Wojsko USA chce, by finalnie udało się skonstruować niewielki ładunek B61, który dysponowałby siłą 100 kiloton. To oznacza, że mała z pozoru bomba atomowa będzie pięciokrotnie silniejsza niż te, którymi USA zbombardowała Japonię w 1945 roku. Taką siłę miały właśnie ładunki testowo zrzucono w Nevadzie.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: wprost.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułMichalkiewicz: Nieubłaganym palcem
Następny artykułŻona Lewandowskiego ostro skrytykowana za akcję charytatywną (video)
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również