UDOSTĘPNIJ
źródo: youtube.com

Amerykański sędzia z Providence w stanie Rhode Island w USA wpadł na bardzo nietypowy pomysł. Na rozprawie sądowej, podczas której pewien Amerykanin miał być sądzony za złe parkowanie, wyrok wydał syn oskarżonego. Choć sytuacja miała miejsce rok temu, nagranie z niej zdobywa popularność właśnie teraz.

Kiedy sędzia Frank Caprio spostrzegł, że z sądzonym mężczyzną przybył na rozprawę jego 5-letni syn, Jacob, nie wygonił go z sali. Wręcz przeciwnie, Caprio zadał kilka pytań chłopcu: „Jak się nazywasz? Ile masz lat?”. Co więcej, zaprosił go do siebie.

5-latek spoczął więc na kolanach sędziego Caprio. Okazało się, że sędzia wpadł na nietypowy pomysł. Pozwolił bowiem Jacobowi wybrać karę, którą miał wymierzyć własnemu ojcu. Spytał się więc 5-latka, ile dolarów ma zapłacić jego ojciec za złe parkowanie.

 – Mogę ukarać twojego tatę mandatem 90 dolarów, 30 dolarów albo 0 dolarów. Co mam wybrać? – zapytał chłopca Caprio.

Można by sądzić, że malec uratuje ojca i wybierze opcję, według której jego ojciec nie będzie musiał płacić. Nic bardziej mylnego. Jacob stwierdził bowiem, że jego tata powinien uiścić mandat w wysokości 30 dolarów.

Wszyscy zebrani na sali byli zaskoczeni decyzją 5-latka. Sędzia stwierdził, że Jacob jest „bardzo dobrym sędzią” i porównał go do sprawiedliwego i mądrego króla Salomona.

Sprawa mogła się tutaj skończyć, ale sędzia Caprio postanowił zadać malcowi jeszcze jedno pytanie. Zapytał 5-latka, czy ten jadł śniadanie. Kiedy Jacob odpowiedział „nie”, sędzia stwierdził, że pójdą z jego ojcem na układ. Caprio oświadczył, że nie weźmie od sądzonego ojca 5-latka żadnych pieniędzy, jeżeli ten zabierze swojego syna na śniadanie i pozwoli mu się najeść do syta.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


źródło: aleteia.org
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również