UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

Widmo wojny pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Koreą Północną, staje się coraz realniejsze. Sygnały z ośrodków władzy obu państw, nie wróża najlepiej żadnemu z nich. W sytuacji stale rosnącego zagrożenia, władze jednego z amerykańskich terytoriów na Pacyfiku wydały, mrożącą krew w żyłach instrukcję.

Choć zimna wojna ze Związkiem Radzieckim minęła prawie trzy dekady temu, to scenariusz ataku atomowego znów zagościł w świadomości obywateli USA. Wyspa Guam, amerykańskie terytorium nieinkorporowane, zagrożona jest agresją ze strony Pjongjangu. W tej sytuacji lokalne władze postanowiły wydać specjalne instrukcje jej mieszkańcom.

Nie patrz na rozbłysk lub kulę ognistą – może cię to oślepić. Chowaj się za wszystko, co może ci zapewnić ochronę. Co najmniej przez dobę nie opuszczaj miejsca, w którym się schroniłeś, by nie stykać się z materiałem radioaktywnym – głoszą wytyczne.

Amerykańskie władze, zarówno te w Waszyngtonie, jak i na terytoriach zależnych, zagrożenie ze strony Korei biorą bardzo poważnie. Tak naprawdę nie wiadomo, jakim arsenałem dysponuje reżim Kim-Dzong Una i jakie są jego możliwości technologiczne.

Ataku lądowego raczej nikt nie bierze pod uwagę, ale po ostatnich testach nuklearnych, atomowy jak najbardziej. W instrukcji wydanej Guamczykom przeczytać można, jakiego schronu najlepiej szukać, co zrobić ze skażonymi ubraniami oraz jakich zasad higieny przestrzegać. Wszystko oczywiście w wypadku, w którym dana osoba przeżyje atomowe uderzenie.

– Jeśli się da, umieść swą skażoną odzież w plastikowej torbie i zaklej ją lub zawiąż. Odłóż torbę tak daleko od ludzi i zwierząt, jak to możliwe, by pochodzące z niej promieniowanie nie szkodziło innym. Jeśli to możliwe, weź prysznic z dużą ilością wody i mydła, co pomoże w usunięciu skażenia radioaktywnego. Nie trzyj ani nie drap skóry. Umyj włosy szamponem lub mydłem oraz wodą. Nie używaj odżywki do włosów, gdyż będzie ona utrzymywać materiał radioaktywny na twoich włosach – pouczają władze Guam.

ZOBACZ TAKŻE

źródło: msn.com

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również