UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org, flickr.com

64-letni Daniel Rushing trafił do aresztu i po tym jak policja z Orlando znalazła u niego w samochodzie cztery kryształki metaamfetaminy. Mężczyźnie groził proces i dłuższa odsiadka. Okazało się jednak, że kryształki nie miały nic wspólnego z narkotykami. W rzeczywistości były to okruszki lukru z pączków Krispy Kreme.

Do zdarzenia doszło w piątek. Mężczyzna zawiózł najpierw sąsiada do szpitala na chemioterapię, a potem na sklepowy parking, gdzie miał spotkać się ze znajomym. Chwile oczekiwania na kolegę poświęcił na jedzenie pączków Krispy Kreme. Rushing prawdopodobnie już nie tknie tych słodyczy w samochodzie.

Wszystko za sprawą rutynowej kontroli policyjnej, jakiej został poddany. Gdy rozmawiał z Shelby Riggs-Hopkins, policjantką, która go zatrzymała, powiedział, że w samochodzie ma broń. Kobieta kazała mu wysiąść z auta. Podczas przeczesywania samochodu znalazła na podłodze cztery małe kryształki, które wzięła za metaamfetaminę.

„Jedenaście lat treningu i doświadczenia jako oficer śledczy pozwoliło mi rozpoznać substancję jako jakiegoś rodzaju narkotyk” – mówi funkcjonariuszka.

W związku z tym, że Riggs-Hopkins prowadzi obserwajcę rejonu pod kątem przestępczości narkotykowej, wykonała na miejscu dwa testy narkotykowe. Te dały wynik pozytywny. 64-latek trafił więc do aresztu. Mężczyznę oskarżono o posiadanie broni i narkotyków.

„To było nieprawdopodobne. Straszne, kiedy nie zrobiłeś nic złego, a zostajesz aresztowany. To jest po prostu okropne uczucie” – mówi Daniel Rushing.

64-latek spędził w areszcie 10 godzin po czym go wypuszczono. Trzy dni później, kiedy mężczyzna czekał na ponowne pojawienie się policji, okazało się, że zostaje oczyszczony z zarzutów. Testy przeprowadzone w laboratorium kryminalistycznym dowiodły tego, że znaleziona w samochodzie substancja nie jest narkotykiem. Policja nie chciała jednak przyznać, czym tak naprawdę jest.

„Cały czas mówiłem – to tylko lukier z pączka” – mówi o momencie zatrzymania Rushing.

Teraz 64-latek chce wkroczyć na drogę sądową. Już wynajął prawnika i zamierza pozwać miasto Orlando. Sądzi bowiem, że zatrzymano go „bez żadnego powodu”. Z kolei policja w swoim oświadczeniu informuje, że zatrzymanie i areszt były całkowicie legalne.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: theguardian.com
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również