UDOSTĘPNIJ

Kilka dni temu na portalu Pikio.pl pojawił się tekst, w którym napisano, że Szwecja stanie się krajem Trzeciego Świata. Jako że należę do weryfikujących tego rodzaju zaskakujące informacje postanowiłem znaleźć dowód na tak postawioną tezę.

Wiele źródeł internetowych zdaje się potwierdzać taką wiadomość. Istotnie, istnieje raport o prognozowanych zmianach HDI na lata 2010-2030, ale Szwecja bynajmniej nie zostanie zdegradowana. HDI wyraźnie spadnie, ale HDI na poziomie 0.906 to wciąż więcej niż obecne polskie 0.834. Czy dziś można nazwać polskę krajem rozwijającym się? Inne kraje i terytoria, które w 2014 r. mają niższe HDI niż będzie miała Szwecja w przyszłości: Zjednoczone Królestwo, Hong Kong, Japonia, Liechtenstein, Luksemburg, Słowenia, Hiszpania, Włochy. Czy można nazwać je krajami rozwijającymi się?

Internauci nie zawodzą: nie weryfikują danych i pochopnie nazywają ten spadek wskaźnika rozwoju społecznego upadkiem lewicowego eksperymentu multi-kulti. W zalinkowanym na początku newsie czytamy: Według twórców raportu, fatalnej sytuacji w Szwecji winna jest multikulturowość oraz próba stworzenia przez polityków społeczeństwa idealnego na bazie imigrantów. Wiadomość wyprodukowano na podstawie tekstu z Onet.pl, który najwyraźniej już nie istnieje. Na szczęście w Internecie nic nie ginie i możemy zobaczyć jak strona wyglądała dzięki Google Webcache.

Nie wiem na jaki raport powołuje się autorka, bo moja niezawodna metoda przeszukiwania dokumentów PDF (Ctrl+F i hasła ?Sweden?, ?Immigrant? oraz ?Immigration?) nie wykazała żadnych wniosków w raporcie Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju. Czyżby wszystko zmyśliła od początku do końca?

Wnioski pozwalam wyciągnąć czytelnikom samodzielnie. Także ocenić powody spadku wskaźnika rozwoju w Szwecji. Osobiście uważam, że jest to spowodowane nowoczesnym zarządzaniem i urynkowieniem wielu sektorów usług państwowych w tym kraju. Choć przyjęcie dużej rzeszy niewykształconych imigrantów niezainteresowanych integracją także może negatywnie wpłynąć na wskaźniki. Jednak od tego nie spadnie oczekiwana długość życia, średnia liczba lat edukacji czy średni dochód rdzennych mieszkańców tego skandynawskiego kraju. Pomyśleć by można, że taki spadek HDI oznacza wojnę albo przynajmniej zniszczenie infrastruktury kanalizacyjnej, drogowej albo elektrycznej. Na to jednak się nie zanosi.

I taka ciekawostka na koniec: do krajów o bardzo wysokim poziomie rozwoju społecznego zaliczane są m.in. Wenezuela, Grecja, Portugalia, Argentyna i Kuba. Używanie tego rodzaju danych w celu walenia w przeciwników jest, delikatnie mówiąc, mało rozsądne. Za pomocą tego samego indeksu mógłbym dowodzić, że komunizm jest wspaniały, bo Kuba bardzo dobrze sobie radzi pomimo blokady handlowej. To tyle jeśli chodzi o statystyki. Trzeba się umieć nimi posługiwać i nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Inaczej skończycie jak dyskutanci pewnego wykresu o biedzie w rodzinach.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułBalcerowicz o KNP: Na Hitlera też głosowało wielu studentów
Następny artykułCiszej nad tymi długami Premierki Ewy Kopacz!
Piotr Kosiński
Pepeesowski socjalista. Inteligent pracujący. Kopalnia statystyk i analiz, choć te ostatnie są doceniane tylko przez lewą stronę. Bezlitosny pogromca zaniżających poziom wypowiedzi z prawa i lewa. Krytykował SLD zanim to było modne.