UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com

Choć po trzech upomnieniach dla rządu Beaty Szydło, Polska otrzymała miesiąc na uporanie się z zawieruchą wokół sądownictwa, Komisja Europejska ma już dość gierek w kotka i myszkę z Warszawą. Unijni politycy są już zirytowani użeraniem się z niepokornym członkiem.

Sprawę opisał niemiecki korespondent w Brukseli, Bernd Riegert z Deutsche Welle. Jak podaje Niemiec, unijne szczyty władzy, ale i szeregowi politycy zachodzą w głowę, co Polska robi jeszcze w UE, skoro cały czas jest przeciwna wspólnotowej polityce. Jak podaje dalej Riegert, władze UE poważnie myślą o wystąpieniu Polski z UE, tzw. Polexicie.

– Pytanie, na które nikt w Brukseli tak naprawdę nie może znaleźć odpowiedzi, brzmi: dlaczego Polacy to robią i czego tak naprawdę chcą od Unii Europejskiej? Jeśli Unia Europejska rzeczywiście jest tak straszna, jak przedstawia ją polski rząd, to może powinien on pomyśleć o strategii wystąpienia z Unii – podaje Riegert.

Zdaniem unijnych władz, takie zachowanie, jakie prezentuje polski rząd, jest najlepszym dowodem na to, że Warszawa zmierza do wyjścia z Unii. Zresztą, Polska oprócz Węgier nie ma żadnego sojusznika, który w jej nietypowej polityce by ją popierał. Nie ma wątpliwości, że taka pozycja w UE sprawia, że Polska jest na wylotówce.

Z raportem Riegerta zapoznał się Marek Grela, były ambasador Polski przy UE, który był jednym z polityków odpowiedzialnych za przyjęcie Polski do wspólnoty. Jak ostrzega Grela, członkostwo Polski w UE nie było oczywistością jeszcze w 2002 roku. Wówczas Polska miała wielu przeciwników, a o jej przyłączeniu zadecydował głos Niemiec. Grela ostrzega, że jeśli PiS dalej będzie grał swoje i nie dogada się z Unią, ta po prostu wywali Polskę ze wspólnoty.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również