UDOSTĘPNIJ
źródło: publicdomainpictures.com, flickr.com

To jedno prawo wprowadzone na Ukrainie wywołało prawdziwą furię wśród mniejszości narodowych zamieszkujących ten kraj. Władze sąsiadujących z nią państw są rozjuszone. Pojawiają się nawet oskarżenia, że „Ukraina zdradziła swoich sojuszników”.

Politycy ukraińscy przyjęli w tym tygodniu nowelizację ustawy o oświacie. Według niej żadna z mniejszości zamieszkujących Ukrainę nie będzie mogła nauczać się w szkołach średnich i uniwersytetach we własnym języku. Te będą obowiązywały jedynie w przedszkolach i podstawówkach. Jak powiedziała Lilia Hrynewycz, minister oświaty Ukrainy, prawo to ma doprowadzić do lepszej asymilacji mniejszości.

Całkiem inaczej odbierają to jednak władze państw graniczących z Ukrainą. Nowe prawo szczególnie ugodzić miało Węgrów, którzy mają całkiem sporą mniejszość na Zakarpaciu. Mieszka tam około 150 tys. Węgrów, którzy właśnie zostali pozbawieni możliwości nauczania w ojczystym języku. Zdaniem szefa węgierskiego MSZ, Petera Szijjarto, nowelizacja uderza nie tylko w mniejszości, ale także w wartości europejskie.

– Uważamy, że to wstyd, iż nowelizacja poważnie narusza prawa mniejszości węgierskiej, wstyd, że kraj dążący do coraz ściślejszych kontaktów z UE przyjął taką ustawę, która jest wprost sprzeczna z europejskimi wartościami. My byliśmy tymi, którzy najgłośniej popierali zniesienie wiz dla Ukraińców, jako jedni z pierwszych ratyfikowaliśmy umowę o stowarzyszeniu między Ukrainą i UE. Decyzji oświatowej Ukrainy nie można po tym oceniać inaczej, niż jako zadanie ciosu nożem w plecy – mówi Szijjarto.

W podobnym tonie o ustawie wypowiadają się politycy z innych krajów, które mają swoje mniejszości na Ukrainie. Jak podają, to fatalny krok władz Ukrainy, które dążąc do zjednoczenia z Unią Europejską, właśnie zniechęciły do siebie dotychczasowych sojuszników.

źródło: rp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również