UDOSTĘPNIJ
źródło: cbc.ca

Przez rok rzeźba sprzed cmentarza w kanadyjskim Sudbury była niekompletna. Brakowało bowiem głowy trzymanego przez Maryję Jezusa. W październiku 2015 roku nieznany sprawca wyrwał głowę świętemu dzieciątku i tyle ją widziano. W stworzenie repliki zaangażowała się lokalna artystka. Efekt jej pracy poruszył nawet złodziejkę, która ukradła element z rzeźby.

Jak mówi ksiądz Gerald Lajeunesse, dawniej także dochodziło do podobnych incydentów. Wandale już dwa razy wyrwali głowę małemu Jezusowi. Element rzeźby zawsze można było jednak łatwo odnaleźć – chuligani porzucali go zazwyczaj w okolicach „okaleczonego” posągu.

Nie zdarzyło się tak w październiku 2015 roku, kiedy to głowa rzeźby jezusowej przepadła i nie sposób ją było odnaleźć. Po dłuższym czasie poszukiwań ksiądz i lokalna społeczność doszli do wniosku, że to kradzież, a nie zwykły akt wandalizmu.

Stwierdzono więc, że należy głowę odbudować. Duchowny na ten cel zgodził się nawet wyłożyć pieniądze, pod warunkiem, że praca będzie kosztować od 6 do 10 tys. dolarów kanadyjskich. Ksiądz nie krył jednak obawy przed tym, że ktoś znów ukradnie głowę małemu Jezusowi.

Niebawem, w odpowiedzi na ogłoszenie, do duchownego zgłosiła się lokalna artystka. Kobieta wyszła z koncepcją stworzenia nowej głowy w glinie. Jej zdaniem ten materiał, dzięki swojej plastyczności, pozwalał na odtworzenie przy zachowaniu dużego stopnia podobieństwa z oryginałem. Zrezygnowała jednak ze swojego pomysłu po tym, jak w deszczu glina zaczęła się odkształcać.

Wtedy wpadła na pomysł wykonania terakotowej wersji głowy dzieciątka Jezus. Kiedy zaprezentowała efekt swojej pracy, ksiądz i mieszkańcy Sudbury byli zszokowani. Nowa głowa, jak i artystka od razu stały się celami krytyki.

 – To naprawdę razi ze względu na duży kontrast kolorystyczny. Nie byłem szkolony na takie wypadki w seminarium – stwierdził ksiądz Lajeunesse.

Zdjęcia karykaturalnej głowy małego Jezusa szybko trafiły do internetu, gdzie zyskały niemały rozgłos. Trafiły także do złodziejki, która w zeszłym roku obrabowała rzeźbę z cmentarza w Sudbury. Kobieta była tak poruszona tym, co zobaczyła, że zdecydowała się zwrócić skradzioną głowę. W ubiegłą niedzielę, podczas mszy, ksiądz pokazał wiernym zwróconą część. Otrzymał ją dwa dni wcześniej.

Duchowny wytłumaczył też, że złodziejka miała ukraść element z powodów problemów osobistych z jakimi się borykała. Oświadczył też, że nie ma zamiaru donosić na nią policji, ponieważ jest szczęśliwy z powodu odnalezienia zguby.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


źródło: tvn24.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również