UDOSTĘPNIJ
fot. policja.pl

Mężczyzna, którego dane osobowe dotychczas nie są znane, ukradł 8 mln złotych, informuje polska policja. Kradzież ułatwiła mu jego praca – był konwojentem i zajmował się uzupełnianiem pieniędzy w bankomatach. Po ponad miesiącu śledztwa policja nie może trafić na trop złodzieja.

Mężczyzna zatrudnił się w jednej z firm ochroniarskich prawie rok temu. Jednak dane, które podał podczas rekrutacji, były fałszywe, gdyż złodziej użył imienia i nazwiska innej osoby. Właśnie tymi danymi posługiwał się sprawnie przez cały czas pracy. To sprawiło, że nie sposób odnaleźć złodzieja.

Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji, sądzi, że ten fakt świadczy o tym, że już od początku swej pracy w roli konwojenta mężczyzna miał zamiar dokonać kradzieży pieniędzy. Prawdopodobnie czekał z defraudacją na najkorzystniejszy moment.

Do samej kradzieży doszło w Swarzędzu 10. lipca. Złodziej został wysłany wtedy wraz z dwoma innymi konwojentami w teren, w celu zasilenia gotówką okolicznych bankomatów. Już przy pierwszym postoju, kiedy jego dwóch towarzyszy wyszło z auta, ten odjechał z ośmioma milionami złotych, które znajdowały się w aucie.

Jedyne, co zostało po złodzieju to samochód, którego porzucił w lesie. Śledztwo stanęło więc w miejscu i z tego powodu policja prosi o pomoc. Jeśli ktokolwiek może pomóc w zidentyfikowaniu mężczyzny lub go widział, proszony jest o kontakt pod numer 61 84 13 111 lub 997.

Polub Pikio.pl, by być na bieżąco:

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również