UDOSTĘPNIJ
fot. mon.gov.pl (ppor. Robert Suchy)

Chociaż cała Polska najpierw dziwiła się, a potem nawet śmiała ze sposobu porozumiewania się prezydenta Andrzeja Dudy z szefem MON Antonim Macierewiczem, politycy nie zamierzają go chyba zmieniać. Zwierzchnik Sił Zbrojnych znów wysłał list, tym razem oznaczając go jako „BARDZO PILNE”.

Dokument, który powstał 24 marca br., został upubliczniony na Twitterze. Powstać miał „w związku z przygotowaniami do zaplanowanej 12 kwietnia br. corocznej odprawy kierowniczej kadry MON i SZ RP”. Prezydent przedstawił w nim szereg informacji, który chce uzyskać od ministra Macierewicza przed tą datą.

Dla Andrzeja Dudy ważnymi kwestiami były m.in.: zwolnienia żołnierzy zawodowych w 2016 i 2017 roku oraz prognozy ich zwolnień. Wyjątkowo istotne były jednak dla niego informacje dotyczące „liczby dotychczasowych przeniesień żołnierzy zawodowych z jednostek wojsk operacyjnych do nowo tworzonych pododdziałów i oddziałów Wojsk Ochrony Terytorialnej”, a także „wpływu dokonanych i dokonywanych zmian na gotowość bojową i mobilizacyjną jednostek wojskowych”.

To już kolejny list, który napisał do Antoniego Macierewicza prezydent. Jak sądzono, wynikało to ze słabej kondycji relacji pomiędzy politykami oraz miało wskazywać na marginalizację osoby Andrzeja Dudy. Nawet Jarosław Kaczyński twierdził, że „nie może się temu nadziwić”. Jak się jednak okazuje, prezydent i szef MON nie zamierzają rezygnować z „polityki epistolarnej”.

fot. Twitter
Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również