UDOSTĘPNIJ
Ugotowała się żywcem
pexels.com

Do niewyobrażalnej tragedii doszło w fabryce słodyczy, w której kobieta ugotowała się żywcem w gorącym karmelu. To jak na jej śmierć zareagował właściciel zakładu, przeraża.

Do tragedii doszło w fabryce „Slawjanka” w Starym Oskole w obwodzie biełgorodzkim na południowym-zachodzie Federacji Rosyjskiej. Natalia Nemec, 36-letnia matka 10-letniego dziecka, czyściła zbiornik służący do mieszania karmelu, gdy słodka masa nagle wlała się do wewnątrz. Kobieta ugotowała się żywcem.

ZOBACZ TAKŻE: Radość w rosyjskiej wsi: TIR z wódką miał wypadek

Ugotowała się żywcem w karmelu

O śmierci kobiety pierwsi dowiedzieli się jej współpracownicy. Ci dostrzegli wystające z gotującej się masy nogi. Tragiczna śmierć Nemec przez jej szefa miała zostać ukryta. Ten nie chciał, by tragedia wyszła na jaw. Sprawa wypłynęła jednak w mediach społecznościowych. Już zajęła się nią miejscowa policja. Śmierć Nemec jest już trzecią w tym roku w „Slawjance”. Rosjanie żądają zamknięcia zakładu.

ZOBACZ TAKŻE: Ogromna tragedia polskiej diwy. Pokazała zdjęcia ze szpitala

źródło: thesun.co.uk

Co stanie się z nami po śmierci? 10 niesamowitych teorii


8 ciał świętych, które po śmierci nie uległy rozkładowi

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również