UDOSTĘPNIJ
fot. twitter/flickr

Prawdziwą burzę wśród klientów Ubera wywołało zachowanie firmy w czasie trwania wczorajszego zamachu w Londynie. Zarzucają jej czerpanie zysków z tragedii.

Wszystko za sprawą ,,podwyżek cen”, które Uber automatycznie stosuje w miejscach, w których wzrasta popyt na ich samochody. Nie inaczej było wczorajszego wieczora.

Klienci Ubera, którzy chcieli jak najszybciej oddalić się od miejsca przeprowadzenia zamachu, musieli zapłacić za przejazd nawet o kilka razy więcej niż w normalnym dniu. Teraz zarzucają oni firmie żerowanie na ludzkiej tragedii.

Przedstawiciele Ubera bronią się jednak przed takimi opiniami. Twierdzą oni, że automatyczne podwyżki po zamachu zostały ręcznie wyłączone, kiedy firma tylko dowiedziała się, co właściwie się dzieje.

Zawiesiliśmy dynamiczną wycenę przejazdów, gdy tylko usłyszeliśmy o incydencie, podobnie jak miało to miejsce poprzednio przy okazji ataków na Westminster Bridge i w Manchesterze – zakomunikowali na Twitterze przedstawiciele Ubera.

Rzecznik firmy poinformował później, że dynamiczna wycena została zawieszona dokładnie o 22:50 czasu lokalnego. Zapewnił także, że Uber zwróci pieniądze wszystkim klientom, którzy brali kurs w okolicy miejsca ataku.

fot. Twitter


źródło: rp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również